Poradnik: Kryptowaluty od A do Z – materiał bonusowy

Dziękuję Ci za dołączenie do grona stałych Czytelników MPB! Wkładam wiele serca i energii w tworzenie tego miejsca, które ma pomóc Tobie w osiągnięciu wolności finansowej oraz wypracowaniu realnej emerytury, bez odmawiania sobie kaw w Costa Coffee czy oszczędzania na wyjściach do kina po drodze. Poniżej znajdziesz bonusowy materiał do Poradnika, który oprócz sposobu przechowywania kryptowalut off-line czy polecenia popularnych kanałów na YouTube zawiera również kolejne składniki mojego portfela inwestycyjnego. Wierzę w te projekty na tyle, że zainwestowałem w nie swój kapitał – i mam nadzieję, że przysłużą one również i Tobie!

Zanim zaczniemy, powtórzę raz jeszcze: treści zawarte w tym poradniku oraz materiałach z nim powiązanych nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Wszelkie decyzje inwestycyjne należą do Ciebie, a poniższe treści traktuj wyłącznie jako moją prywatną opinię.

Witaj w świecie (jeszcze) nie docenianych projektów blockchainowych! Za chwilę będziesz mógł przeczytać o konkretnych rozwiązaniach, w których osobiście widzę bardzo duży potencjał. Nie są to propozycje, jakie zobaczyć można w tzw. mainstreamie. Mam jednak nadzieję, że doskonale zdajesz sobie sprawę z faktu, iż jest to ostatnie miejsce do szukania porad inwestycyjnych?

Kogo zatem masz śledzić? Czyje poczynania monitorować? Cóż, według mnie najlepszym miejscem do rozwoju inwestycyjnego jest MPB, natomiast nie zdziwiłbym się, gdyby w Twojej głowie zapaliła się czerwona lampka… Dlaczego w ogóle masz mnie słuchać?

Nie mi oceniać, czy będę tym, który jest dla Ciebie autorytetem w świecie finansów. Inwestycje to moja codzienność, a edukacja to moja pasja. W miejscu, jakim jest MPB zlewam te dwie rzeczy w projekt, którego perspektywy określiłem na kilkadziesiąt lat do przodu.

Jednak by za dużo nie ‘ględzić’ o misji czy wizji, warto podać kilka faktów, które możesz bardzo szybko zweryfikować.

W Maju 2018 roku wysłałem do moich subskrybentów informację o tym, iż przed nami gorączka złota – przewidywałem wzrost inflacji i zwiększony popyt na kruszce. Krótko potem złoto zaliczyło dołek na poziomie ~1 200 USD za uncję, by poszybować później do poziomu ponad 1 700 USD za uncję. Jest to 41% wzrostu wartości w zaledwie 19 miesięcy!

Podobnie w Sierpniu 2018 roku ostrzegałem przed tym, iż kryzys zbliża się wielkimi krokami. Przedstawiłem w nim instrukcję, której zasadniczym wydźwiękiem było ‘spienięż swoje oszczędności i przygotuj gotówkę na zbliżające się okazje’. Fast-forward kilkanaście miesięcy i jesteśmy w momencie, w którym rynek zjechał do poziomu z lat 2016/2017 i nikt nie wie, czy przed nami nie zbierają się jeszcze ciemniejsze chmury.

Do jednego muszę się również przyznać – na blogu wieszczyłem, że rok 2019 będzie dla kryptowalut rewolucją. Jednak lockdown rządu w USA i związane z tym problemy w zalegalizowaniu obrotu Bitcoinem przez instytucje amerykańskie przesunęły jego masową adopcję do momentu… w którym wybuchła ‘epidemia’ koronowirusa. Obecnie wszyscy panikują, ale po rynku kryptowalut już widać, że ‘gramy w zielone’ (pozdrawiam tutaj Rafała Zaorskiego za jego wybitne poczucie humoru i piosenkę, która przypadła mi niesamowicie do gustu), a najbliższy halving, czyli zaprogramowane ograniczenie wydobycia Bitcoina napawa mnie ogromnym optymizmem. Dlatego jestem przekonany, że lepszego momentu do zakupu kryptowalut (z Bitcoinem na czele) możesz już nie doczekać!

Wolność finansowa – czy to możliwe?

Nurtuje Cię zapewne to, w jaki sposób Ty, robiąc to, co robisz możesz zapewnić sobie wolność finansową w oparciu o rynek kryptowalut. W końcu, możliwe że już zainwestowałeś w kryptowaluty i jesteś na minusie lub nadal odstrasza Cię od tego rynku jego zmienność i codzienne wahania rzędu kilkudziesięciu procent.

Cóż, każdy z nas powinien posiadać swoisty Plan B. Tak na wszelki wypadek – gdyby coś się miało nagle w naszym życiu zmienić. Nie raz zmieniałem pracę (z różnych powodów, w różnych okolicznościach) i zawsze najgorszą emocją, która mnie zżerała od środka była niepewność. Niepewność jutra.

Czy znajdę nową pracę? Jak już ją znalazłem, to czy aby na pewno to jest to, co chcę robić? A co, jeśli się nie spodobam i mnie zwolnią? Albo co jeśli biznes, który chcę założyć padnie, bo stracę klientów lub nie będę ich mógł pozyskać?

Te wszystkie wątpliwości dobijały mnie i powodowały bardzo duży stres. Nie obyło się bez efektów w postaci podwyższonego ciśnienia, bólu pleców (a jakże!) i innych dolegliwości cielesnych. Nasze myśli związane są z ciałem, a nasz umysł kształtuje otaczający nas świat materialny.

A teraz, będąc w sytuacji w której jesteś, zastanów się co by się stało, gdybyś nagle stracił pracę albo Twój biznes został zamknięty (np. przez Urząd Skarbowy, pod byle pretekstem)? A może należysz do grupy restauratorów czy branży krótkiego najmu i właśnie mierzysz się z tym problemem?

Jeśli omija Cię obecny kryzys, to co jeśli władze lub urzędy zmienią interpretację prawa na Twoją niekorzyść i nagle okaże się, że musisz zapłacić im kilkadziesiąt tysięcy lub Twoje poczynania są zakazane, a Ty stałeś się przestępcą?

A co jeśli rząd zadłuży się tak, że banki zamrożą Twoje środki i nie będziesz mieć dostępu do pieniędzy?

Jaką masz alternatywę?

Jeśli żadną – spokojnie, jesteś na dobrej drodze, by to zmienić.

Pomimo tego, że obecnie rynek bardziej przypomina oczekiwanie w okopie na nalot nieprzyjaciela, aniżeli ochocze zdobywanie kolejnych przyczółków, to będę pierwszym, który powie Tobie, że nie ma czym się martwić – jeśli jesteś racjonalnie myślącym obywatelem, możesz poczynić wiele kroków ku temu, by zabezpieczyć swoje środki oraz by zapewnić sobie odpowiednią finansową poduszkę bezpieczeństwa. Ja nazywam to Planem B i uważam, że również i Ty powinieneś go posiadać.

Każdy z nas powinien powziąć działania ku temu, by zdywersyfikować swoje przychody (krok pierwszy), reinwestować nadwyżki pieniędzy (krok drugi) oraz zapewnić sobie finansową niezależność na poziomie międzynarodowym (krok trzeci). Każdy z trzech kroków można by podzielić na bardzo konkretne działania (jak inwestowanie w nieruchomości na wynajem, optymalizację podatkową, lokowanie pieniędzy w złocie, zakładanie kont typu off-shore itd.), które postaram się Tobie przybliżyć, korzystając z wiedzy ekspertów, których miałem okazję spotkać na swojej drodze (nikt nie jest omnibusem, a specjaliści ze swojej dziedziny to nasi najlepsi doradcy).

I o ile nie posiadam dla Ciebie żadnego rozwiązania ‘na już’, jeśli trafiło akurat na restauratora czy właściciela apartamentów na krótki najem, to wiedz że w pełni wierzę w Twoje umiejętności jako przedsiębiorcy (w końcu to one pchnęły Cię w kierunku inwestycji) i będę również pierwszym, który powie Ci, że najlepsze okazje są tuż przed nami!

Cieszę się, że i Ty zaczynasz tworzyć wyjątkową społeczność ludzi ‘myślących inaczej’ – bo każda osoba, która zapisuje się na moją listę mailingową jest dla mnie potwierdzeniem tego, że to co robię ma sens. Dlatego dziękuję Ci bardzo za to, że jesteś. Za to, że wspierasz moje działania swoją obecnością. Tak po prostu, z całego serca, dziękuję!

By jednak nie przedłużać zbytnio całej tej rozmowy o mnie, porozmawiajmy o Tobie. A dokładniej, o Twoim portfelu inwestycyjnym, który możesz rozwinąć. Poniżej zamieszczam dodatkowe typy z rynku kryptowalut, które również posiadam w swoim portfelu inwestycyjnym. Skorzystaj z nich mądrze i rozsądnie – pamiętając, że nawet jeśli mają one podstawy fundamentalne, to nadal są niczym innym jak spekulacjami.

Bonusowe Kryptowaluty

Składnik mojego portfela nr 3: Aragon (ANT)
Giełda, na której kupisz ANT: Bittrex
Przechowuj na: MyEtherWallet

Technologia blockchain daje możliwość tworzenia zdecentralizowanych rozwiązań – i o ile daje to pełną wolność i swobodę działań, tak w kontekście biznesowym brak regulacji jest dużym problemem. I właśnie to Aragon stara się zmienić.

Po wielu przypadkach związanych z podziałem społeczności wspierających konkretne projekty (np. fork Bitcoina i utworzenie nowego Bitcoina Cash, fork Ethereum i utworzenie Ethereum Classic itd.), co wynikało z braku jasno określonych zasad nadrzędnych, jeden programista tworzy właśnie platformę, dzięki której nawiązanie relacji biznesowej w świecie blockchaina powinno być znacznie prostsze.

I nie jest to byle kto, ale Luis Iván Cuende – znajdujący się na liście ‘Forbes 30 Under 30’ młody programista, swego czasu okrzyknięty przez HackFwd najlepszym programistą poniżej 18 roku życia.

Aragon Network, czyli sieć tworzona przez jego firmę, pozwoli jej użytkownikom na tworzenie praw i zobowiązań stron umowy, podczas gdy sama będzie swego rodzaju cyfrową jurysdykcją, dedykowaną firmom, które już na dzień dzisiejszy mogą istnieć jako zdecentralizowane organizacje.

Co więcej, Aragon Network pozwoli takim organizacjom na sprawne zarządzanie, według litery prawa, księgowością, wypłatami i wszystkim, co związane jest z zapleczem prowadzenia jakiegokolwiek biznesu. I o ile nie są to ekscytujące kwestie, są one szalenie istotne w każdej działalności.

Uczestnictwo w sieci będzie się odbywało poprzez zakup jednostek / tokenów ANT – przy czym na ten moment firma Aragon jest w posiadaniu 7,4 MLN tokenów. Wliczając w to kapitał zebrany podczas ICO (pierwszej sprzedaży tokenów), wartość zgromadzonego kapitału przewyższa obecnie kapitalizację rynkową firmy, co jest bardzo dobrym sygnałem do zakupu.

Kwota inwestycji w ten projekt z Twojej strony nie powinna przekroczyć 300 – 500 PLN lub jeśli dysponujesz większym budżetem, 2 000 – 3 000 PLN.

Przelej kolejną część Twoich środków z giełdy BitBay na giełdę Bittrex (na niej dostępny jest Aragon). Zrobisz to identycznie jak poprzednio – wchodząc na BitBay w sekcję ‘Wypłaty’ i przechodząc na portfel BTC:

i podając w polu ‘Wyślij do’ adres portfela z giełdy Bittrex (znajdziesz go w sekcji ‘Deposit’ zakładki ‘Wallets’, po kliknięciu zielonej ikonki obok skrótu BTC ‘Make Deposit’):

Jak już środki pojawią się na Twoim portfelu na giełdzie Bittrex, znajdź w zakładce ‘Markets’ parę BTC-ANT, kliknij w wynik wyszukiwania:

I przejdź do ustanowienia zlecenia:

Kliknij w pierwszy z góry kurs ‘Ask’, następnie wpisz ilość BTC do zamiany na ANT i kliknij Enter. Ilość ANT uzupełni się automatycznie, a wtedy pozostaje Ci już tylko kliknąć ‘Buy Aragon’ – i Twoje zlecenie powinno wypełnić się dość szybko.

Składnik mojego portfela nr 4: Enjin Coin (ENJ)
Giełda, na której kupisz ENJ: Binance
Przechowuj na: MyEtherWallet

Kojarzysz Epic Games, tych gości od Unreala? Tak, oj tak… pogrywało się kiedyś…

Jeśli w choć minimalnym stopniu interesujesz się rynkiem gier, zdajesz sobie sprawę, że silnik Unreal Engine, służący do generowania grafiki w grach, jest obecnie najpopularniejszym spośród wszystkich narzędzi tego typu.

Co więcej, bijąca obecnie rekordy popularności gra Fortnite również pochodzi od Epic Games, a sama firma wycenia ją na 15 MLD USD!

Epic Games na własne potrzeby uruchomił już w 2009 roku platformę gamingową, na której dostępne są przeróżnej maści narzędzia dla osób chcących rozwijać społeczność graczy danego tytułu. Natomiast wraz z rozwojem kryptowalut włodarze firmy zauważyli, że koszty transakcyjne przy wykorzystaniu obecnie dostępnych protokołów potrafią być ogromne. Co w takim momencie robi firma o potencjalne Epic Games?

Tak, dokładnie – tworzy swój własny protokół! Dzięki całemu ekosystemowi (w skład którego wchodzi m.in. platforma gamingowa, portfel kryptowalutowy i platforma dla klanów oraz gildii rodem z ich gier) deweloperzy mają praktycznie nieograniczone możliwości tworzenia wirtualnych aktywów, a użytkownicy dostęp do tej bazy.

Co więcej, firma podpisała już kontrakt z Samsungiem oraz Microsoftem. Czy potrzebujesz czegokolwiek więcej na temat tej kryptowaluty? Nie sądzę – potencjał w Enjin drzemie ogromny i dobrze jest, przy ograniczonej systemowo liczbie tokenów, już w tym momencie zainteresować się tym projektem.

Kwota inwestycji w ten projekt z Twojej strony nie powinna przekroczyć 300 – 500 PLN lub jeśli dysponujesz większym budżetem, 2 000 – 3 000 PLN.

Przelej ostatnią część Twoich środków z giełdy BitBay na giełdę Binance (na niej dostępny jest Enjin Coin). Zrobisz to identycznie jak poprzednio – wchodząc na BitBay w sekcję ‘Wypłaty’ i przechodząc na portfel BTC:

i podając w polu ‘Wyślij do’ adres portfela z giełdy Binance – znajdziesz go w sekcji ‘Deposits’ zakładki ‘Funds’:

po wpisaniu skrótu BTC w polu wyszukiwania:

Jak już środki pojawią się na Twoim portfelu na giełdzie Binance, znajdź w zakładce ‘Exchange – Basic’ rynek ENJ, kliknij w wynik wyszukiwania:

i wprowadź zlecenie kupna po cenie rynkowej (‘Market’):

Po chwili tokeny ENJ powinny pojawić się na Twoim koncie na giełdzie.

Jeśli wszystkie operacje powyżej wykonałeś poprawnie, masz już BTC na portfelu, DRGN na KuCoin, ANT na Bittrexie i ENJ na Binance. Nie raz w tej części poradnika radziłem Tobie, byś nie trzymał swoich środków na giełdzie – dlatego dobrze by było, gdybyś z każdej giełdy (KuCoinBittrex i Binance) przelał swoje tokeny na MyEtherWallet.

Zrobisz to w niesamowicie prosty sposób – wystarczy, że zalogujesz się do MyEtherWallet i klikniesz ‘Add’ z prawej strony swojego portfela przy skrótach wszystkich trzech rekomendacji (ANT, ENJ, DRGN). MyEtherWallet doda ‘miejsce’ na owe tokeny – a Ty będziesz mógł dokonać wypłaty z każdej z giełd, podając jako adres do wpłat adres Twojego portfela MyEtherWallet (tokeny dodadzą się do niego automatycznie).

Wypłata środków z giełdy jest bardzo prosta, wystarczy wejść w sekcję ‘Withdrawal’ analogicznie do tego, jak postępowałeś przy wchodzeniu w sekcję ‘Deposit’ i w miejscu ‘Address’ podać na każdej z giełd adres portfela MyEtherWallet.

Niektóre z giełd będą wymagać dodatkowego potwierdzenia (np. poprzez wpisanie kodu z aplikacji Google Authenticator) – jest to podyktowane względami bezpieczeństwa.

Po chwili środki powinny wylądować na Twoim portfelu – i to by było na tyle! Uff, kolejne kilkadziesiąt stron za nami…

Ale wiesz co? Naprawdę było warto! Każdy z wymienionych wyżej projektów tak naprawdę raczkuje (no, może poza Bitcoinem, który już pewną renomę zdobył), a na rynku kryptowalut nie zdążyli się jeszcze rozepchać gracze instytucjonalni.

I to właśnie takie okazje inwestycyjne warto wykorzystywać na swoją korzyść. Te kilkaset złotych stanowi zaledwie kilka procent Twoich oszczędności. Jeśli nawet cały rynek miałby się załamać i spaść o 50%, będziesz jedną dobrą kolację w restauracji z rodziną na minusie. Jakoś to przełkniesz.

Jeśli jednak nadchodząca fala pieniędzy, o której pisałem w artykule Dlaczego rynek kryptowalut czeka rewolucja w 2019 roku zaleje rynek w nadchodzących miesiącach (pisałem wcześniej, dlaczego klienci instytucjonalni musieli przeczekać kilka miesięcy nim uzyskali możliwość inwestowania w BTC), wyróżniając rewolucyjne projekty (a wszystko na to wskazuje), owa kolacja w restauracji może przerodzić się nawet… we własną restaurację! I nie, nie żartuję w tym momencie – mówię to całkiem poważnie.

Nie był bym jednak sobą, gdybym w tym poradniku nie dał Ci czegoś ekstra – w końcu, zaufałeś mi na tyle, że podałeś mi swój adres e-mail, wytrzymałeś kilkadziesiąt stron teorii i kolejne kilkadziesiąt stron instrukcji. Wszystko po to, byś zainwestował swoje środki w coś, co może być dla Ciebie czarną magią.

Here We Go…

Dlatego… mam dla Ciebie kolejne rekomendacje!

Moim zdaniem najciekawszym spośród wszystkich wymienionych tutaj projektów jest TRON (TRX).

Wyobraź sobie wirtualny ekosystem, dzięki któremu jakiekolwiek działanie w świecie blockchaina będzie łatwe, proste, przyjemne i intuicyjne. Dorzuć do tego możliwość tworzenia aplikacji i pula rozwiązań, które mają być dzięki temu projektowi wdrożone wydaje się być nieskończona. Główną ideą jest stworzenie zdecentralizowanej sieci rozrywki, w której nie będzie obowiązywała żadna cenzura, a jacykolwiek wydawcy nie będą mogli w żaden sposób regulować contentu wypuszczanego na rynek. Dodatkowo, twórcy działający w tym ekosystemie będą mogli tworzyć swoje tokeny, których wartość powinna rosnąć wraz z zaangażowaniem społeczności w danego twórcę (nagroda dla twórcy, jak i dla fanów, będących w posiadaniu takich tokenów). Wszystko wydaje się być naprawdę bardzo, ale to bardzo obiecujące – jednak martwić może coś, co od początku jest ogromną zaletą TRONa (TRX), czyli jego złożoność. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Justina Suna, będzie bajecznie. Jeśli jednak okaże się, że temat go nieco przerósł, może być różnie z przyszłością tego projektu.

Kolejną kryptowalutą (w pełnym tego słowa znaczeniu), której warto poświęcić kilka chwil uwagi jest Monero (XMR). Tak jak w przypadku Bitcoina, który jest w pełni otwartym protokołem, anonimowość jest sprawą drugorzędną, tak w tym projekcie gra ona pierwsze skrzypce. Ta kryptowaluta powstała z myślą o anonimizacji transakcji i jest na ten moment w TOP10 projektów pod względem kapitalizacji.

Projektem, który bezpośrednio rywalizuje z Monero jest Horizen (ZEN). Jest równie obiecujący, w połączeniu z firmowym portfelem ma zapewniać maksymalny poziom anonimowości transakcji, a dodatkowo główne osoby za nim stojące mają naprawdę solidne doświadczenie biznesowe i programistyczne. Poza tym, przemknął on nieco niezauważony jak dotychczas, dlatego tym bardziej warto mieć go na uwadze.

Głupio byłoby wśród wyjątkowych projektów nie wspomnieć o… Ethereum (ETH)! W końcu jest to druga kryptowaluta, zaraz po Bitcoinie, pod względem kapitalizacji rynku. Wprowadziła ona smart contracty, które rozwijają możliwości zastosowania kryptowalut od giełdy po codzienne transakcje, a dodatkowo na bazie blockchaina Ethereum (ETH) można tworzyć własne tokeny bez większego problemu. Co więcej, praktycznie wszystkie giełdy uznają tę kryptowalutę jako rezerwową, czyli są z nią sparowane pozostałe kryptowaluty / tokeny dostępne na danej giełdzie.

Jako, że Chiny są jednym z krajów przodujących w rozwoju w zakresie kryptowalut, warto tu wspomnieć o ichnim odpowiedniku Ethereum – czyli kryptowalucie NEO. Rozwija ona nieco pierwszą koncepcję ETH, próbując wdrożyć Smart Economy, czyli elektroniczny system zarządania aktywami poprzez smart contracty. Jest to naprawdę bardzo ciekawa alternatywa, a sam projekt jest już od dłuższego czasu regularnie rozwijany.

Opisane przeze mnie projekty mają duży potencjał, szczególnie biorąc pod uwagę czas, w którym piszę owe słowa. Z pewnością upływające miesiące i działania ich twórców pokażą, czy szumne zapowiedzi będą miały pokrycie w osiąganych wynikach, jednak co by się nie działo – i tak stoisz na wygranej pozycji, narażając się na minimalne ryzyko, a jednocześnie zyskując ogromny potencjał.

Ethereum, NEO, Monero, TRON i Horizen zakupisz na giełdzie Binance, analogicznie do pozostałych kryptowalut.

Chciałbym jednak Cię uczciwie ostrzec – inwestycja w projekty w tak wczesnej fazie rozwoju jest bardzo, ale to bardzo ryzykowna. Potraktuj ewentualne pieniądze przeznaczone na wspomniane projekty jako środki, których możesz nigdy nie zobaczyć.

Jako, że masz już za sobą niemałą podróż w świat kryptowalut, pora na małe podsumowanie tego, co do tej pory udało się Tobie osiągnąć:

  • Dowiedziałeś się, w jaki sposób funkcjonuje system bankowy i na czym polega kreacja pieniądza (w praktyce) przez banki komercyjne
  • Poznałeś istotę technologii blockchain
  • Dowiedziałeś się, czym są kryptowaluty i w jaki sposób funkcjonują
  • Założyłeś konta na najważniejszych giełdach
  • Kupiłeś swojego pierwszego Bitcoina!
  • Poznałeś moje rekomendacje inwestycyjne na rok 2018
  • Kupiłeś rekomendowane tokeny
  • Stworzyłeś bezpieczne portfele kryptowalut i przelałeś na nie swoje środki

Dużo tego!

Jedynym, co Ci teraz pozostało to w pewnym sensie… zapomnieć o tym wszystkim.

Wiem, że kryptowaluty są ekscytujące. Wiem, że jak już zainwestowałeś w nie swoje środki (choćby to było tylko 100 PLN), to angażujesz się bardziej emocjonalnie. Wiem, że kusi Cię, by codziennie sprawdzać ich kurs…

Piszę to wszystko nie dlatego, że jestem alfą i omegą, i potrafię czytać Tobie w myślach, ale dlatego, że sam przez to przeszedłem!

Tuż po pierwszym przelewie na giełdę i transferze na inne giełdy (zagraniczne) wsiąkłem w świat obrotu kryptowalutami – codzienne sprawdzanie kursów, monitorowanie sytuacji kilka razy dziennie, emocje związane z wahaniami kursów.

Przeszedłem przez to wszystko pomimo tego, że doskonale wiedziałem, jak w teorii należy się zachować. Praktyka bywa jednak niekiedy zupełnie odmienna i jest to normalne – w końcu jesteśmy tylko ludźmi.

Dlatego ta część poradnika będzie służyć niejako oderwaniu Cię od tego emocjonalnego zgiełku – skupię się w niej na kwestiach ekonomicznych, geopolitycznych, a także przedstawię kilka praktycznych wskazówek ze światka około-kryptowalutowego. Na początek chciałbym jednak, abyś poznał kilka powszechnych opinii na temat kryptowalut, które przewijają się tu i ówdzie, a które niekoniecznie muszą mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Na początek zatem…

Fakty i Mity Na Temat Kryptowalut

Fakt nr 1: Kryptowaluty są niezależne od rządów

Jak już zdążyłeś się dowiedzieć z poprzednich części poradnika, kryptowaluty to zdecentralizowany system księgowy, który mówi nam o tym, kto i ile posiada danej jednostki (np. Bitcoinów). Zdecentralizowany oznacza, iż księga rozrachunkowa zapisana jest w sieci, na komputerach dziesiątek tysięcy użytkowników. Dzięki temu nie ma jednej instancji, która by kontrolowała ową księgę – jak w przypadku banków, które własne księgi rozrachunkowe przechowują w tajemnicy przed klientami.

Dzięki temu żaden rząd, żadna instytucja czy osoba nie jest w stanie zmienić protokołu kryptowalut lub w jakikolwiek sposób na niego wpłynąć. Kryptowaluty są w swojej pierwotnej idei wolnym pieniądzem, który pozwala na wymianę wartości między użytkownikami bez względu na majętność, kraj pochodzenia, rasę itd.

Mit nr 1: Kryptowalutami posługują się kryminaliści

Nie raz słyszałem w mediach o tym, że kryptowaluty służą finansowaniu przestępczości, że posługują się nimi terroryści i tak dalej… Szczerze powiedziawszy, trochę mnie to śmieszy (tzn. cała ta ‘wojna z terroryzmem’) – ale jest to temat na osobne posiedzenie.

Dlaczego więc takie kryptowaluty jak Bitcoin mają w mediach złą sławę i kojarzone są w praktycznie każdym materiale z przestępczością? Nie mam pojęcia.

Wiem natomiast, że cała ‘nagonka’ na kryptowaluty nasiliła się po wprowadzeniu przez twórcę strony Silk Road możliwości zapłaty za umieszczone tam towary w Bitcoinach.

Aby zrozumieć dokładnie, o co chodzi w całej tej burzy medialnej związanej z Silk Road – trzeba by zdać sobie sprawę z tego, że już od jakiegoś czasu tworzony jest ruch wolnościowy, którego głównym celem jest zapewnienie anonimowości, prywatności i bezpieczeństwa. Zwie się on cypherpunk, a wśród osób z tego ruchu można by wymienić praktycznie wszystkie osoby, które przyczyniły się do powstania protokołu pierwszej w pełni wolnej i zdecentralizowanej wirtualnej waluty.

Twórca strony, Ross Ulbricht, był cypherpunkiem i jego marzeniem było stworzenie w pełni wolnego rynku, na którym spotykać mogą się klienci bez kontroli i narzucania regulacji przez jakiekolwiek państwo, dlatego niemal idealnym rozwiązaniem dla niego stało się wprowadzenie możliwości płatności w walucie, której nie kontrolowała żadna jurysdykcja (było to spełnienie jego utopijnego marzenia o w pełni wolnym handlu). Stąd Bitcoin zaczął być kojarzony ze stroną, która oferowała dostęp do m.in. narkotyków (twórca strony nie zakazywał sprzedaży żadnych produktów, które nie szkodziłyby bezpośrednio ludziom – stąd zakazane były takie rzeczy, jak sprzedaż pornografii dziecięcej, ale nie narkotyków; ruch cypherpunkowy uważa, że jeśli ktoś kupuje narkotyki to liczy się ze skutkami ich działania i ma pełne prawo do decydowania o swoich poczynaniach, a żaden rząd nie powinien mówić rozumnym osobom o tym, co jest dobre, a co nie).

Od tamtej pory wątek ‘finansowania sprzedaży narkotyków’ zamienił się (zgodnie z ogólnoświatową wykładnią) na ‘finansowanie terroryzmu’ i ‘pranie brudnych pieniędzy’, a Bitcoin w mediach (oczywiście tych sprzyjających wspomnianej retoryce) jest przedstawiany jako narzędzie zła.

Nikt z ‘dziennikarzy’ owych mediów nie wspomni Tobie nawet słowem o tym, że ilość transakcji w sieci Bitcoina po zamknięciu strony Silk Road (która miała odpowiadać za niemalże cały międzynarodowy handel narkotykami, bronią itd.) spadła nieznacznie, po czym w miarę rozwoju projektu zaczęła rosnąć (i rośnie nadal) – co z miejsca sugerowałoby, że w ogromnej większości ruch w sieci generują użytkownicy, dla których projekt Bitcoin jest rozwiązaniem na bolączki świata tradycyjnych finansów i walut fiducjarnych (zadłużanie państw, dodruk pieniędzy, ograniczony dostęp niektórych krajów do bankowości, zamrażanie kont w czasach kryzysu itd.).

Jeśli ktoś uważa, że kryptowaluty służą przestępcom i dlatego powinno się je wyeliminować lub w najlepszym wypadku ograniczyć do nich dostęp, to należałoby mu zadać proste pytanie – co z telefonami, samochodami, kartami pre-paid, samolotami? One w końcu również służą terrorystom (są na to liczne dowody, nawet te potwierdzone przez rządy państw na całym świecie), a jakimś cudem żaden polityk nie chce ograniczania możliwości produkcji samochodów przez Volkswagena, telefonów przez Apple czy samolotów przez Boeinga.

Prawda jest taka, że jeśli przestępca chce pozyskać broń czy cokolwiek, co pomoże mu w przestępstwie, to i tak to zrobi (w ten czy inny sposób). Jeśli ma ochotę używać pieniędzy w gotówce, to będzie ich używał (Escobar wydawał kilka tysięcy dolarów miesięcznie na gumki do wiązania pieniędzy…). Jeśli będzie używać kryptowalut, nikt mu tego nie zabroni. Nie ma natomiast sensu blokowanie rozwoju różnych gałęzi gospodarki (w tym kryptowalut i rozwoju blockchaina) tylko dlatego, że jakiś odsetek osób na świecie może ich użyć w niecnym celu. Nawet szczoteczką do zębów można zabić człowieka, a przecież nikt nie pomyśli o ich wycofaniu z supermarketów.

Zyski dla ogółu społeczeństwa są niewspółmiernie duże w porównaniu do negatywnych skutków korzystania z technologii blockchain, a idea dawania ludziom wolności jest silnie skorelowana z jednoczesnym wzrostem odpowiedzialności za swoje czyny. Tak samo jest w świecie kryptowalut – jeśli nikt nie ‘gwarantuje’ Twoich środków, całość odpowiedzialności za ich bezpieczeństwo spoczywa na Tobie. Wolność = odpowiedzialność i od tego, jakimi jesteśmy ludźmi zależy to, w jaki sposób korzystamy z wolności – czy do budowy, rozwoju i wykorzystania efektu synergii, czy do niszczenia i niweczenia tego, co wymienione zostało wcześniej.

Na szczęście, rozwój świata kryptowalut i technologii blockchain jasno pokazuje, jak wiele społeczeństwo i biznes mogą zyskać na współpracy z osobami, którym przyświeca idea wolności wyboru, co jest moim zdaniem światełkiem w tunelu dla rozwoju kolejnych projektów, tyczących się innych fundamentalnych spraw z naszego codziennego życia.

Mit nr 2: Bitcoin (i inne kryptowaluty) to bańka spekulacyjna

Zastanawia mnie to, jak bańką można nazywać coś nieprzerwanie od dziewięciu lat, mówiąc że lada moment ona pęknie… podczas gdy owa ‘bańka’ nieprzerwanie rośnie, pozyskując coraz to większy kapitał i wsparcie ze strony biznesu, inwestorów czy nawet funduszy inwestycyjnych i rządów.

To, że kursy kryptowalut potrafią przejść duże wahania nie oznacza, że cały rynek to bańka – jego wielkość jest po prostu tak mała (w porównaniu do innych rynków, jak złota, kawy, zbóż czy nawet walut), że jakikolwiek większy napływ / odpływ gotówki dużych graczy powoduje duże zmiany względem pozostałej jego części.

To, że ludzie kupują kryptowaluty z powodu FoMO, wybierając je tylko dlatego, że podoba im się ich nazwa to jest ich sprawa – w końcu to są ich pieniądze.

To, że zapewne 95% projektów nie przetrwa najbliższych kilku lat to tylko cecha charakterystyczna młodych rynków, którym zdecydowanie są kryptowaluty.

Nikt nie mówi inwestorom w start-upy, że to bańki, bo przecież grupka dwudziestoparolatków nie może stworzyć biznesu wartego miliardy dolarów…

Bo może to zrobić!

Na ten moment mało kto wie, czym są kryptowaluty, jakie mogą mieć zastosowanie w praktyce i jakich rozwiązań możemy oczekiwać w najbliższej przyszłości. Dlatego ogromną przewagę mają osoby, które nieco zagłębiły się w tę technologię. One również mogą spekulować na rynku kryptowalut, widząc globalne trendy – co nie zmienia faktu, że spekulanci są na każdym rynku, na każdej giełdzie. Bo taka jest ich natura. Choćby w dniu, w którym czytasz te słowa tysiące traderów z całego świata spekuluje na rynku kakao, kawy czy innych towarów – a robią to, bo mogą obstawiać konkretne zachowania ich kursów. Czy jednak ktoś o rynku kakao mówi, że to bańka? Skądże, bo kakao jest używane do produkcji wielu wyrobów – ale podobnie będzie z kryptowalutami, które już teraz pokazują swoje praktyczne zastosowanie.

I nikt nie zmieni tego, że rozwój technologii blockchain zrewolucjonizuje nasze życie w sposób, którego na ten moment nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć, bo każde nowo otwarte drzwi dają nam dostęp do kolejnych rozwiązań.

Przez to nie ma sensu myśleć o rynku kryptowalut jako chwilowej opcji inwestycyjnej, ale bardziej jako długoterminowej rewolucji branży finansów oraz adaptacji rozwiązań w niej uzyskanych do innych aspektów naszego życia.

Chwilowe obecne wahania w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat będą tylko nieznacznym ruchem całego wykresu, a obecnie coś, co wydaje nam się względnie duże (kapitalizacja rynku to w końcu 500 MLD USD), w przyszłości może okazać się tylko ułamkiem całości. Im bardziej wzrośnie skala rynku i powszechność zastosowania technologii blockchain, tym wahania rynku będą mniejsze. Ot, cała filozofia.

Dlatego powtarzam również i Tobie, byś nie śledził kursu kryptowalut codziennie, bo to nie ma sensu. Najlepsze inwestycje to te ‘zapomniane’, o których przypominamy sobie po kilku, kilkunastu latach odkrywając, że nagle z czegoś, co miało znikomą wartość stworzyło się coś, co jest sporym majątkiem.

Mit nr 3: W kryptowaluty trzeba zainwestować teraz, bo ‘zaraz pociąg odjedzie

O ile w poprzedniej części poradnika przekonywałem Cię do inwestycji w wymienione projekty tłumacząc, że niebawem rynek kryptowalut czeka duży napływ gotówki… to pomimo tego, że jest to mądra spekulacja, to nadal jest to spekulacja.

Zauważając pewien globalny trend rynkowy, wiedząc jak się można “pod niego ustawić”, jesteś w stanie wygenerować spore zyski, ryzykując niewielkim kapitałem. Każdy inwestor powinien mieć w swoim portfelu część środków przeznaczoną na mini-eksperymenty.

Co nie zmianie faktu, że nawet jeśli teraz nie skorzystasz z tej okazji, to i tak za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat od dzisiaj będzie można zarobić niezłe pieniądze na rynku kryptowalut. Tylko, że ani ja, ani nikt inny nie jest w stanie powiedzieć Tobie w tym momencie, jak to będzie dokładnie wyglądało.

Rynek akcji ma kilkadziesiąt lat historii za sobą, ludzie zarabiali na początku niebotyczne pieniądze inwestując / spekulując w pierwszy latach jego powstania. Jednak zarabiają i dzisiaj. Nadal mamy spekulantów, mamy też inne podejścia inwestycyjne, o których nie myślano wcześniej – wszystko to powstało na drodze ‘rynkowej ewolucji’ i jeśli teraz nie czujesz, by rynek kryptowalut był dla Ciebie, to odpuść go sobie.

Poczekaj kilka lat, aż oswoisz się z technologią i wróć wtedy do jej fundamentów – może dzięki temu uda się Tobie zidentyfikować wartościowe projekty przed innymi? A może po prostu skorzystasz z moich przyszłych rekomendacji – kto wie?

Rób to, co uważasz za słuszne – i o ile zawsze będę starał się w pełni nakreślić Ci wszelkie za i przeciw danego sposobu inwestycji, każdy z nas musi wybrać ścieżkę dla siebie (na przykład ja nie inwestuję na Forexie, pomimo tego, że sporo osób potrafi drobnym kapitałem zarobić sobie dodatkową pensję). Nie wszystko jest dla wszystkich, a każdy z nas powinien sam zdecydować, czym aktualnie się zajmuje i przede wszystkim – w co aktualnie inwestuje swoje oszczędności.

Mit nr 4: Ludzie nie raz tracili pieniądze na giełdach, dlatego Bitcoin nie jest bezpieczny

Tak, Bitcoin jest notowany na giełdach (jak większość rzeczy, które nas otaczają) i tak, ludzie stracili swoje pieniądze ‘inwestując’ w niego. Celowo napisałem to w cudzysłowie, gdyż jeśli ktoś ‘inwestuj’ w coś tylko dlatego, że w mediach się o tym mówi i ‘wychodzi z inwestycji’ ze stratą, kompletnie nie rozumiejąc całego procesu, który miał miejsce… Cóż, tylko współczuć.

Podstawą inwestowania jest wiedza, a tą zdobywa się z czasem. Nikt nie urodził się geniuszem, a geniusze tak naprawdę odkrywają banalnie proste rzeczy, których reszta nie potrafiła dostrzec.

Dlatego nie raz usłyszysz o kimś, kto stracił majątek na rynku kryptowalut, tak jak i nie raz usłyszysz o krypto-milionerach. Jedni dali się ponieść emocjom, inni wykorzystali swoje szanse.

Natomiast robiąc mądre kroki, których podstawą jest wiedza i zrozumienie, jesteś w stanie zminimalizować ryzyko inwestycji i przede wszystkim, nie mieć sobie za złe, że straciłeś majątek bądź nie skorzystałeś z okazji.

Inwestując w moje rekomendacje, możesz stracić kilkaset do kilku tysięcy złotych (w zależności, ile to jest ~5% Twoich oszczędności). Zarobić możesz kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt razy tyle. Wszystko to poparte odpowiednią wiedzą i researchem, jaki Ci rzetelnie przedstawiłem. Reszta to Twoja indywidualna decyzja.

Mit nr 5: Bitcoin jest nic niewart, to wirtualna rzecz, za którą nic nie stoi, żadna realna wartość

Wartość Bitcoina pojawiła się wtedy, gdy jego cena przekroczyła zero. I tyle. Reszta to tak naprawdę gra dwóch sił – popytu i podaży.

Bitcoin i inne kryptowaluty pokazały swoją użyteczność i w tym aspekcie należy je rozpatrywać. Nie może za nimi ‘nic stać’, bo to zdecentralizowane systemy. Kto tego nie rozumie – cóż, najlepiej odesłać go do pierwszej części mojego poradnika.

Ludzie na całym świecie, wliczając w to mieszkańców Afryki, którzy mogą mieć telefon, a w większości przypadków nie mogą założyć konta w banku – mogą upatrywać w kryptowalutach rozwiązania problemu swobodnej, niezależnej od skorumpowanych rządów, wymiany wartości.

W Zimbabwe lokalna waluta jest niewiele warta, a wożenie taczek pieniędzy (dosłownie) jest mało praktyczne. Znacznie wygodniej jest posługiwać się kryptowalutami. Tym bardziej, że w dużej mierze są one walutami deflacyjnymi, czyli walutami o rosnącej wartości (z uwagi na z góry ograniczoną ilość jednostek w systemie).

By istniał Internet nie jest nam potrzebna żadna instytucja – za Internetem nie stoi żaden rząd, żadna firma, a ‘jakimś cudem’ wszyscy korzystamy z jego dobrodziejstw i powstało wiele firm, które oparły swój model biznesowy o jego wykorzystanie. Podobnie jest z kryptowalutami – nie mają one swojej siedziby, ale ich sposób funkcjonowania (a właściwie, idąc poziom wyżej, sposób wykorzystania technologii blockchain) pozwala sądzić, że w niedalekiej przyszłości zrewolucjonizują one nasze życie.

Jeśli ktokolwiek porównuje je do akcji, tradycyjnych walut, obligacji czy jakichkolwiek innych instrumentów finansowych, które są gwarantowane przez firmy bądź instytucje – to kompletnie mija się on z podstawową ideą, która doprowadziła do powstania kryptowalut (jako pierwszego zastosowania technologii blockchain na tak dużą skalę). Ta idea wolności jako swoją podstawę wskazuje wyeliminowanie wszelkich instytucji i pośredników, i oddanie władzy w ręce obywateli.

Rozumiejąc to, każdy doskonale wie, że wprowadzenie instytucji kontrolującej kryptowaluty stanowiłoby zaprzeczenie podstawowej idei ich powstania. Dlatego o ile rynki czy giełdy kryptowalut powinny podlegać regulacjom i odpowiednim zasadom (tak, by służyły one wszystkim, by wypracować odpowiednie standardy bezpieczeństwa itd.), tak one same w sobie nie były i nigdy nie będą regulowane przez nikogo. Jedynym regulatorem będzie konsensus ogółu użytkowników sieci.

Jako smaczek na koniec podpowiem Ci, że w momencie braku wypłacalności państwa waluta wymienna w grze on-line może mieć znacznie większą wartość, aniżeli lokalna, oficjalna rządowa waluta. Przez to ludzie naturalnie emigrują do świata wirtualnego w poszukiwaniu… realnego zarobku! I co mi teraz krypto-sceptycy powiedzą, że za pieniędzmi z RuneScape nic nie stoi? Że nie gwarantuje ich BFG? Że nie można ich użyć w realnym świecie? Co z tego, skoro użytkownicy zdecydowali inaczej i ich zgoda do wymiany właśnie tym środkiem stanowi ogólnie akceptowalny konsensus?

Potęga wolności, w długim okresie, zawsze wygra z bolączką ludzkiej chciwości. A algorytm i sztywne, niemożliwe do zmiany zasady wydobycia i pozyskania danego środka wymiany są moim zdaniem najlepszym zabezpieczeniem przed naszymi, ludzkimi słabostkami.

Mit nr 6: Bitcoin nie ma praktycznej wartości, nie można nic z nim zrobić

Można – i to bardzo dużo! Możesz na przykład zapłacić Bitcoinem za zakupy w Żabce czy Piotrze i Pawle. Możesz wypłacić Bitcoiny z dowolnego bankomatu na świecie, bez opłat i prowizji, automatycznie zamieniając go na lokalną walutę.

Mit braku praktycznego zastosowania bierze się z niewiedzy ogółu na temat tego, czym są kryptowaluty i w jaki sposób można je wykorzystać. Ten poradnik jeszcze zmieni Twoją niewiedzę w tym temacie, ale na razie nie będę Ci wiele zdradzał…

Po prostu, gdyby Bitcoin nie miał mieć jakiejkolwiek wartości, jego cena nigdy nie przekroczyłaby zera. Skoro stało się inaczej, potrzeba było tylko czasu, by pojawiły się projekty stanowiące rozwinięcie jego idei oraz mające namacalne przełożenie tego cyfrowego środka wymiany na dobra doczesne.

Mit nr7: Bitcoin jest światowym spiskiem, stworzonym po to, by zyskać nad nami kontrolę

To, że do dzisiaj nie wiadomo, kto dokładnie stoi za stworzeniem Bitcoina nie oznacza, że jest on tworem jakiejś tajnej grupy, której celem jest podporządkowanie sobie wszystkich ludzi na świecie.

Zarzuty o spisek są po prostu absurdalne – Bitcoin jest projektem Open Source, którego forsowana zmiana byłaby na ten moment tak kosztowna, że nikomu by się to zwyczajnie nie opłacało. Otwartość i decentralizacja tego protokołu stanowią o jego sile.

Zakładając nawet, że Bitcoin to ‘ustawka’, jaki problem mieliby użytkownicy sieci, by przerzucić się na inną kryptowalutę? Żaden. Dlatego możemy wszyscy spać spokojnie. Mając wolny wybór, mamy władzę w naszych rękach.

Wybrane powyżej sentencje były najczęściej powtarzającymi się ‘zarzutami’, które udało mi się zebrać z grup dyskusyjnych, forów czy zwykłych rozmów ze znajomymi. Najbardziej zabawne w tym wszystkim jest to, że ich wspólnym mianownikiem jest niewiedza. Ot, gdzieś przeczytane, gdzieś zasłyszane i dalej powielone strzępki niezweryfikowanych informacji – bo w dzisiejszych czasach wszystko ma być instant i nie ma czasu na weryfikację powielanych treści.

Dlatego zanim uwierzysz w cokolwiek, co jest napisane w sieci (nawet w informacje w tym poradniku!), postaraj się to zweryfikować w kilku źródłach. W końcu posiadasz wszystkie niezbędne narzędzia (jak komputer, połączenie z Internetem itd.) by tego dokonać. I pamiętaj też o najważniejszej rzeczy – to, co jest przedstawiane w TV to tylko interpretacja rzeczywistości. Programom informacyjnym daleko jest do rzetelności i bezstronności, które powinny stanowić fundament dziennikarstwa. Ja już od dłuższego czasu w ogóle nie oglądam telewizji, nie czytam newsowych portali czy gazet – naprawdę, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o tym świecie w ogóle tego nie potrzebujesz. Co więcej, sądzę, że telewizja, gazety i portale informacyjne będą Ci w tym przeszkadzać, wprowadzając zbędny szum.

Kilka Słów Na Koniec

Jak dotąd poznałeś ponad 600 lat historii kreacji pieniądza, by teraz móc myśleć o bezpiecznym lokowaniu swoich oszczędności poza systemem bankowym, a także wykorzystać nadarzającą się okazję inwestycyjną na rynku kryptowalut. Poprzednie akapity przeprowadziły Cię krok po kroku przez stworzenie kont na giełdach, stworzenie portfeli oraz bezpieczny transfer środków z giełd na portfele.

I o ile na samym początku taka wiedza jest w zupełności wystarczająca (naprawdę, możesz po prostu kupić rekomendowane przeze mnie kruptowaluty / tokeny i o nich zapomnieć na dłuższy czas), tak jeśli chciałbyś nieco bardziej zagłębić się w tematykę rynku kryptowalut, ta część poradnika jest zdecydowanie dla Ciebie. Co więcej, nie byłbym sobą gdybym “przy okazji” nie dorzucił czegoś ekstra – ale o tym na końcu!

Wiele pytań od osób starających się zgłębić rynek kryptowalut sprowadza się do prostego – od czego mam zacząć?

Informacje z Rynku Kryptowalut

Na początek dobrze jest odwiedzić stronę CoinCheckUp oraz CoinPaprika. Obydwie to krótka charakterystyka rynku kryptowalut. Są na nich informacje o market capie, wolumenie i innych parametrach danej monety, a dodatkowo pierwsza z nich posiada kilka tabeli i wykresów przydatnych do analizy danej kryptowaluty pod kątem potencjału inwestycyjnego.

Pozostałe strony warte uwagi, jeśli chodzi o zbiór informacji o kryptowalutach: WorldCoinIndexCryptoCompare, CoinMarketCapCoin360CoinFolks

Same statystyki i wykresy to jednak jeszcze nie wszystko – aby być na bieżąco z tym, co się dzieje na rynku warto by odwiedzić stronę z aktualnościami. Jedną z najbardziej popularnych jest CoinDesk – zawiera ona wszelkie niezbędne informacje, z mini-samouczkiem na czele. Warto też czasem zajrzeć na 99Bitcoins, jako że jest to bardziej blog informacyjny w tematyce kryptowalut, aniżeli strona z newsami. Jeśli język angielski Ci nie służy, możesz odwiedzić BitcoinInfo – znajdują się na niej najważniejsze newsy z polskiej części Internetu, a traktujące o kryptowalutach.

Pozostałe strony warte uwagi, jeśli chodzi o aktualności: CoinTelegraphBitcoinistCryptoInsiderCoinJournalCryptoSlateCryptoPanicCryptoNews (PL)

Ciekawym dodatkiem do powyższego jest strona CoinMap, która pozwala na zobaczenie mapy adaptacji kryptowalut (mowa tu o placówkach akceptujących płatności w krypto, bankomatach itd.). Widać na niej, że jeszcze nam daleko do zachodnich sąsiadów:

Dlatego postarajmy się zmienić ten trend!

Portfele Sprzętowe

Idźmy dalej – a właściwie to przenieśmy się teraz do świata materialnego.

Otóż przechowywanie kryptowalut nie musi być wyłącznie wirtualne czy papierowe. I o ile przedstawione przeze mnie sposoby przechowywania środków są bardzo bezpieczne (o ile wygenerowałeś portfele bez połączenia z Internetem), tak korzystanie z nich na co dzień już takie poręczne nie jest.

I tutaj przychodzi nam z pomocą firma Ledger, której sztandarowym produktem jest portfel sprzętowy Ledger Nano S. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo środków, można go porównać do portfela papierowego, jednak to urządzenie wielkości pendrive’a z pewnością zaskoczy Cię swoją funkcjonalnością, jeśli chodzi o kwestię wykonywania transakcji. O samym projekcie przeczytasz również i tu. Portfel ten obsługuje najważniejsze kryptowaluty (jak Bitcoin, Litecoin, Ethereum, Monero itd.), a dodatkowo projekt jest cały czas rozwijany: 

Portfel sprzętowy przypomina swoim wyglądem zwykły pendrive

Firmą, która w pewnym sensie konkuruje z Ledgerem jest Trezor. Posiada ona w swojej ofercie portfel, który nazywa się… Trezor. Jest on równie poręczny oraz bezpieczny, przy czym obsługuje mniej kryptowalut i ma mniejsze wsparcie jeśli chodzi o aplikacje, z którymi współpracuje. Osobiście wybrałem Ledgera, jednak którejkolwiek opcji z obydwu wymienionych nie wybierzesz, i tak Twoje środki będą bezpieczne, a to jest najważniejsze.

Warto tutaj wspomnieć o bardzo ciekawym produkcie, jakim jest Ballet Wallet. Jest to portfel kryptowalutowy do przechowywania ich w 100% off-line, w kształcie karty kredytowej. Jedynym, co użytkownik musi zrobić to ściągnąć dedykowaną do portfela aplikację i zeskanować kod QR, aby zdeponować lub wysłać środki. Po prostu genialne! Obecnie Ballet wspiera ponad 50 kryptowalut i ciągle się rozwija. Jest to na tyle rewolucyjne rozwiązanie, że na MPB opublikuję na ten temat artykuł – natomiast tutaj otrzymujesz ode mnie informację ‘z pierwszej ręki’.

Pamiętaj tylko o jednej, szalenie istotnej kwestii – nigdy nie kupuj portfeli sprzętowych z aukcji (przez Allegro, Ebay itd.) lub od innych użytkowników. Przy odrobinie nieostrożności Twoje środki nie będą bezpieczne, a poprzedni właściciel może mieć do nich dostęp.

Co jednak zrobić, jak już Twoje kryptowaluty wygenerują dodatkowy kapitał, który chciałbyś spożytkować? Czy musisz trudzić się z zamianą na BTC, później na PLN, a dopiero na końcu wykonać przelew na konto bankowe, z którego korzystasz? Absolutnie!

Jak (Z)robić Zakupy Wirtualną Walutą

Już od dawna możesz w bardzo prosty sposób wykorzystać swoje środki do płatności w dowolnym sklepie akceptującym karty płatnicze lub po prostu wypłacić je w bankomacie. Jak? Są na to dwa sposoby (OK, w zasadzie to jest ich więcej, ale przedstawię Ci dwa najbardziej obiecujące projekty).

Pierwszym z nich jest aplikacja Revolut. Zainstaluj ją w swoim telefonie, a z pewnością zaskoczy Cię jej prosty interfejs. Instalując Revolut, automatycznie zyskujesz dostęp do konta bankowego w UK, na które możesz przelać środki z innego konta. Będą one widoczne w aplikacji po ich zaksięgowaniu, a Ty z poziomu aplikacji możesz zamienić je np. na Bitcoina. Co więcej, wystarczy, że zamówisz kartę Visa (którą dostaniesz bez dodatkowych opłat, musisz jedynie doładować konto, by opłacić przesyłkę), a będziesz mógł posiadane na koncie Bitcoiny (lub inne kryptowaluty) wydawać w sklepie czy wypłacać w bankomatach.

Co więcej, kartą Revolut możesz płacić bez dodatkowych opłat w 130 krajach na całym świecie. Przesyłanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami jest darmowe, co sprawia, że jest to idealna aplikacja również na codzienne zakupy, wydatki czy dzielenie rachunków wraz ze znajomymi. Jedynym minusem owej aplikacji jest (przynajmniej jak na razie) brak możliwości przelania kryptowalut bezpośrednio na konto. Po prostu, aplikacja daje Ci możliwość zamiany kilkudziesięciu walut na kryptowaluty, ale nie pozwala nimi bezpośrednio doładować konta.

Ale… nie wszystko stracone!

A to za sprawą projektu Monaco (obecnie przebrandowanego na Crypto.com), czyli na ten moment najbardziej obiecującego projektu połączenia kryptowalut z dedykowaną kartą.

W aplikacji masz możliwość utworzenia portfela dla najważniejszych kryptowalut, a same karty mogą być wykorzystane do codziennych zakupów czy wypłat w bankomatach. I o ile Revolut w wersji darmowej ma ograniczenia (maksymalne doładowanie to 60 000 zł rocznie), tak Monaco nie będzie pobierało żadnych dodatkowych opłat od swoich użytkowników. Jedyną różnicą jest limit wypłat w bankomatach, w zależności od wybranej karty, a te będzie można dostać w momencie uruchomienia ich wysyłek za odpowiedni depozyt w tokenie Monaco (MCO), który nabyć możesz na giełdzie Binance. W nagrodę jednak każdy użytkownik za swoje płatności będzie otrzymywał cashback, którego wartość zależna jest od rodzaju wybranej karty

Naprawdę, nie mogę się doczekać ostatecznego uruchomienia tego projektu – wiążę z nim wielkie nadzieje, a jeśli okaże się (a wszystko na to wskazuje), że niebawem użytkownicy aplikacji będą mogli otrzymać swoje karty, to wieszczę jej ogromny sukces.

Wspomnę tylko dodatkowo, że istnieje na rynku bardzo podobny projekt (tzn. portfel kryptowalutowy z powiązaną kartą), który również czeka na swoją premierę – jest to TenX.

Idea jego działania jest bardzo zbliżona do wyżej opisanego projektu, natomiast ma on na ten moment mniejszą zapowiadaną funkcjonalność (brak cashbacku, brak dokładnych danych dotyczących wypłat w bankomatach itd.), Roadmap przedstawiona na stronie jest dość uboga, a i na samym GitHubie niewiele się dzieje od kilku miesięcy. Niemniej jednak, warto mieć ten projekt również na oku.

Niemniej jednak w znacznie bardziej zaawansowanej fazie jest projekt Monaco i osobiście polecałbym Ci właśnie jego wybór. Również dlatego, że jego twórcy oferują do wyboru metalową kartę (wygląda i prezentuje się naprawdę ekstra), 5% cashback, dostęp do lóż na lotniskach, przy odpowiednich planach darmowy Spotify czy Netflix, a także 10% zwrotu kosztów poniesionych na rezerwację noclegów na Airbnb. Czy trzeba człowiekowi do życia czegokolwiek więcej? 😉

Jeśli chodzi o karty Monaco i TenX – czekam za ich dostawą (Monaco już zezwala na weryfikację i chwilę po niej wysyła karty, TenX ma rozpocząć wysyłkę do PL niebawem). Jak tylko je otrzymam, spodziewaj się szerszego materiału o nich na MPB.

Bitcoin W Telefonie

We wcześniejszych częściach poradnika dość obszernie opisałem Tobie sposób na stworzenie bezpiecznych portfeli kryptowalut. W tej części dowiedziałeś się o kolejnym sposobie zabezpieczenia środków na co dzień, który jest znacznie bardziej praktyczny (mowa tu o portfelach sprzętowych). Celowo nie chciałem Ci przedstawiać żadnej aplikacji na samym początku, gdyż priorytetem dla mnie jest bezpieczeństwo Twoich środków, a aplikacje na Androida to nie jest najlepszy pomysł na trzymanie dużego majątku.

Niemniej jednak przy codziennych zastosowaniach aplikacje w telefonie, który ostatnimi czasy stał się naszym ‘centrum dowodzenia’, potrafią być przydatne, funkcjonalne i bezpieczne zarazem. Dlatego jako dodatkową opcję chciałbym Ci przedstawić portfel MyCelium. Jest to w pełni darmowa aplikacja, która pozwala na stworzenie mobilnego portfela Bitcoin, który swoją funkcjonalnością równa się z portfelami sprzętowymi.

Interfejs tej aplikacji jest naprawdę intuicyjny i jeśli dobrze poznałeś sposób przeprowadzania transakcji na innych portfelach, w MyCelium odnajdziesz się bez problemu. Najważniejszym jest, po zainstalowaniu aplikacji, zapisać w bezpiecznym miejscu 12 słów (tzw. word seed), dzięki którym odzyskasz portfel (i środki na nim umieszczone) nawet po utracie telefonu. Dodatkowo możesz zwiększyć bezpieczeństwo korzystania z aplikacji (gdyby np. telefon miał się dostać w niepowołane ręce) poprzez utworzenie kodu PIN. Portfel MyCelium to naprawdę ciekawe rozwiązanie, które może nam posłużyć do tego, by zawsze mieć przy sobie trochę ‘drobnych’ w postaci cyfrowej.

Nie Samym Poradnikiem Człowiek Żyje

Mając dostęp do giełd, portfeli w każdej postaci, newsów ze świata kryptowalut można by powiedzieć, że jesteś nimi niemalże otoczony. A jednak, czasami zapewne nie masz czasu na to, by wertować kolejne strony książki czy poradnika, a o aktualnościach i bieżących wydarzeniach możesz woleć po prostu posłuchać.

Dlatego poniżej znajduje się lista osób, które są dość popularne w serwisie YouTube, a które traktują właściwie wyłącznie o kryptowalutach i związanych z nimi wydarzeniach. Nie sugeruj się kolejnością – każda z wymienionych osób może być dla Ciebie tak wartościowa, jak i nudna (każda z tych osób ma swoje indywidualne podejście).

YouTuberzey zagraniczni: Ivan On Tech (mój ulubiony, chociaż uprzedzam że jest programistą 😉 ), Data DashDoug Polk CryptoBoxmining

YouTuberzy polscy: Logicznie o inwestowaniu (nie tylko kryptowaluty), FXMag (fajne chłopaki), Blog Prezesa (dość niszowy)

Obejrzyj wszystkie kanały po kolei, wybierz to, co odpowiada Ci najbardziej. Mój wybór właściwie ogranicza się do trzech kanałów (tych z adnotacjami), jednak nie musisz sztywno trzymać się moich preferencji w tym temacie.

Przejdźmy zatem do kwestii, która łączy całą dotychczasową wiedzę w całość.

Kryptowaluty W Świetle Prawa Polskiego

Z pewnością nie raz przeszło Ci przez myśl, jak to wszystko ubrać we wdzianko literą prawa pisane. W końcu, mamy XXI wiek, nasze kochane rządy szczycą się coraz to nowszymi systemami, wszechobecną informatyzacją i nowinkami technologicznymi. Kolejne wystąpienia ministrów, a tym bardziej obecnego Premiera Morawieckiego napawają nas dumą, gdyż lada moment nasza ojczyzna stanie się wschodzącym tygrysem Europy Środkowo-Wschodniej w zakresie rozwoju technologicznego.

Na wszystkie te pompatyczne wystąpienia patrzę zawsze z przymrużeniem oka, bo niestety większość inwestycji w systemy informatyczne jest albo nietrafiona, albo nie działa, albo pomimo ich wprowadzenia pracy papierkowej nie ubywa. Podobnie ma się to z rozwojem (a właściwie z adaptacją) nowinek technologicznych w biznesie. Tuż przed naszymi oczami historia pisze się na nowo – tak jak za czasów wprowadzenia komputerów do domów i wynalezienia Internetu, tak i teraz stoimy przed ogromną szansą na to, by stać się nie tylko liderem regionu, ale całego świata.

I co robi nasz rząd? 26 dni przed terminem złożenia deklaracji podatkowej, a kilka lat po rozpoczęciu działalności przez giełdy kryptowalut w Polsce, Minister Finansów publikuje niedorzeczną interpretację podatkową, stanowiącą o tym, iż każda zamiana fiat-krypto oraz krypto-krypto powinna być opodatkowana podatkiem PCC.

Naprawdę, większego absurdu nie wymyślił żaden inny rząd na świecie. Autentycznie moim marzeniem było to, aby nasze państwo skorzystało z tego boomu – zachęciło inwestorów, stworzyło wirtualne zaplecze dla nowej klasy zdecentralizowanych organizacji, wprowadziło korzystne dla podatników prawo, zaczęło inwestować w mining… Jednak do tej pory jedyne co udało się zrobić, to zniechęcić praktycznie wszystkich krypto-entuzjastów (co zakończyło się manifestacją pod sejmem i ministerstwem) i sprawić, że na ten moment żadna poważna firma zagraniczna nie myśli o ulokowaniu swojej siedziby w Polsce (wpływy z podatków, say goodbye to Mr Morawiecki…).

Niemniej jednak większość z nas jest (jeszcze) podatkowo związana z Polską i polskim prawem, dlatego mimo wszystko dobrze byłoby z całego szumu medialnego wyłowić cenne informacje, a także poznać zdanie osób specjalizujących się w prawie bądź ustawach o ewentualnej konieczności zapłaty odpowiedniego podatku (jeśli wydaje Ci się, że Ministerstwo Finansów czy Urząd Skarbowy albo Krajowa Administracja Skarbowa pomogą Ci w tym aspekcie, to masz rację – wydaje Ci się).

I o ile trudno mówić o jakiejkolwiek interpretacji jako o pewniku (na ten moment nie są prowadzone żadne postępowania, ani sądy nie wydały jeszcze żadnego wyroku, a to one dopiero będą stanowiły o interpretacjach), tak warto, byś posłuchał materiałów, które dostępne są w sieci.

Najważniejszym z nich jest film Sławomira Mentzena, który mówi o obecnej (na 2020 rok) panującej legislacji oraz tym, jakie podatki należy zapłacić za rok 2019, jeśli handlowało się kryptowalutami.

Drugim z nich jest prezentacja Marceliny Szwed-Ziemichód, która jest licencjonowanym doradcą podatkowym, a także specjalistą w zakresie opodatkowania kryptowalut. Jej wystąpienie na Crypto@Cracow naprawdę dużo wnosi do kwestii opodatkowania walut wirtualnych i uważam, że koniecznie powinieneś je obejrzeć.

Jako ciekawostkę dotyczącą historii wprowadzanych zmian w zakresie opodatkowania handlu kryptowalutami, mogę polecić Ci dwa filmy (a właściwie live’y) posła Sławomira Mentzena (tutaj znajdziesz część pierwszą, a tutaj część drugą), mówiące o opodatkowaniu kryptowalut w świetle polskiego prawa – przy czym są to filmy z zeszłego roku, w dużej części zaktualizowane najnowszym filmem Sławka, ale które zawierają dużo wartościowych informacji dla ‘głodnych wiedzy’.

Naprawdę, chciałbym napisać Tobie, że powinieneś w naszym kraju zrobić rzecz X, potem Y, a na końcu Z – jednak na ten moment polskie prawo jest daleko w tyle za Estonią, Białorusią, Maltą czy Gruzją w kwestii stworzenia środowiska sprzyjającego rozwojowi świata krypto, a nic nie zwiastuje szybkiego przebudzenia się z obecnego letargu. Dlatego obejrzyj wszystkie trzy filmy bardzo dokładnie, a najlepiej skonsultuj to wszystko ze swoją księgową czy doradcą podatkowym.

Po kilku zawałach pomieszanych z salwami śmiechu, które z pewnością będą Tobie towarzyszyć podczas oglądania powyższych materiałów (gdy dowiesz się, jak jedne ustawy i orzecznictwa zaprzeczają innym) możesz spokojnie ‘wrzucić na luz’ przy dwóch bardzo ciekawych dokumentach. Jednym zagranicznym – Banking on Bitcoin, a drugim Polskim – KRYPTO. Obydwa materiały traktują o technologii blockchain, kryptowalutach, a także ukazują kilka ciekawych epizodów z historii rozwoju tego rynku.

Czy To Już Koniec?

Chciałbym na koniec napisać Ci kilka słów o jednej z moich niegdysiejszych rekomendacji – otóż 16 Listopada 2017 roku zamieściłem u siebie na profilu taki oto post:

W przypadku każdej z nich ten, kto skorzystał z mojej kompletnie bezpłatnej rady mógł zarobić od 300%:

do nawet 1 700% w przeciągu kilku miesięcy:

I właśnie o tym od samego początku pisałem, jeśli chodzi o mądre spekulacje (szeroko opisuję je w artykule dotyczącym przekrojowej strategii inwestycyjnej). W momencie, w którym projekt jest naprawdę niszowy, ale ma solidne podstawy do tego, by z czasem ukazać swoją wartość, dobrze jest się nim zainteresować. W międzyczasie należy realizować zyski tak zwanym spijaniem śmietanki, by np. inwestując w obydwa powyższe projekty po 500 zł móc wyjść w pierwszej połowie Lutego z wycieczką All Inclusive w 5* hotelu w Grecji czy na Wyspach Kanaryjskich dla całej rodziny (i to zostawiając początkowy wkład nieruszony!).

Pamiętaj jednak, że wybór w ostateczności zawsze należy do Ciebie, a inwestując swoje pieniądze w jakiekolwiek aktywa, zweryfikuj dokładnie wszelkie podane informacje.

I na koniec, dla małego rozluźnienia – staraj się omijać szerokim łukiem porady inwestycyjne w TV. Naprawdę, nie znajdziesz tam nic wartościowego ;).

I tym miłym akcentem przeszliśmy do końca poradnika o kryptowalutach. Mam nadzieję, że lektura, którą masz za sobą stanowić będzie dla Ciebie ogromną wartość dodaną. Jestem również przekonany, że nawet jeśli byłeś wcześniej krypto-sceptykiem, inaczej teraz, po lekturze poradnika, spojrzysz na technologię blockchain i to, jakie drzwi przed nami otwiera.

Bardzo dziękuję Ci za to, że jesteś moim subskrybentem – dla osób takich jak Ty tworzę właśnie coś, czego od dawna w polskim Internecie brakowało. I razem będziemy (nie)mała rewolucją.

Pozdrawiam Cię serdecznie,