SPIS TREŚCI
W dzisiejszym wydaniu Migawki…
W „Rynkach Świata w Pigułce” przeczytasz:
- Wodór już tu jest
- Chińczycy (nie tylko państwo) kupują złoto
- Policja od tweetów? 60 tys. zatrzymań!
- Bezpieczne obligacje? Rentowność wybija!
- Meta vs Polska 0:1?
- Streamer, który nigdy nie śpi
Z „Krypto Raportu w Pigułce” dowiesz się:
- Krypto zamiast dolarów
- Bitcoin wraca?
Rynkową Refleksję zaczniemy od tekstu pt. “Tajny raport z Rosji (od Sberbank) – 7% szans…”.
Pamiętasz taką spółkę jak Sberbank? Swego czasu była bardzo modna w polskiej bańce inwestycyjnej. Wszystko za sprawą jednego z fin-influencerów. Nie muszę chyba dodawać, że jej akcjonariusze nie są obecnie specjalnie zadowoleni. Podobnie zresztą jak ci, którzy swego czasu postawili na Gazprom. Dziś ich inwestycje są w zasadzie warte… niemal 0.
Ale Sberbank znów pojawia się na radarze, tym razem z zupełnie innego powodu!
Druga Rynkowa Refleksja nosi tytuł “AfD, chińscy Niemcy i skradzione dzieła”.
W tym tekście chcę spojrzeć na Niemcy z nieco szerszej perspektywy i połączyć trzy wątki, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się od siebie odległe: rosnące poparcie dla AfD i niezadowolenie części niemieckiego społeczeństwa, aferę związaną z osobami, które miały wyłudzać niemieckie obywatelstwo, podając się za potomków Żydów prześladowanych przez nazistów, oraz wciąż nierozwiązaną kwestię dzieł sztuki zrabowanych podczas niemieckiej okupacji Polski. Wszystkie trzy historie dotyczą oczywiście zupełnie różnych spraw, ale każda z nich pokazuje, jak skomplikowane potrafią być relacje pomiędzy współczesną polityką, pamięcią historyczną, migracją, odpowiedzialnością państwa i próbami rozliczania wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat.
RYNKI ŚWIATA W PIGUŁCE
POLSKA: Wodór już tu jest
Tydzień temu (07.09.26 r.) było o srebrze “Srebrny a skromny, mamy lidera!”, a dzisiaj czas na newsa o wodorze – oczywiście wszystko w polskim kontekście.
Bowiem Polska jest jednym z największych producentów wodoru na świecie. Głównie tego „przemysłowego”, używanego dziś m.in. w nawozach, amoniaku, energetyce i procesach technologicznych.
Jak ważny jest to sektor pokazują liczne i spore projekty z udziałem Orlenu oraz polskich instytutów badawczych. Jeśli uda się je skalować, wodór może stać się elementem magazynowania nadwyżek z OZE, produkcji paliw syntetycznych i dekarbonizacji przemysłu ciężkiego.
Czyli łączymy tutaj tematykę z kilku sektorów: energetyki, chemii, nawozów, infrastruktury gazowej, OZE czy atomu – szczególnie ciekawy z mojej perspektywy. Może to stworzyć zupełnie nowy segment przemysłu.
Niestety, należy pamiętać, że wiele technologii może potrzebować 10-20 lat, zanim wejdzie do pełnej skali przemysłowej. Ale kierunek jest zdecydowanie klarowniejszy, niż jeszcze parę lat temu: wodór nie zastąpi baterii, ale też będzie potrzebny!
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
METALE SZLACHETNE: Chińczycy (nie tylko państwo) kupują złoto
Chiny to już jeden z kluczowych graczy na globalnym rynku złota. Ludowy Bank Chin zwiększył oficjalne rezerwy z około 1 950 ton pod koniec 2022 roku do około 2 366 ton w lipcu 2026 roku. W samym 2023 roku Chiny miały dokupić około 225 ton złota, a zakupy ponownie przyspieszyły w II kwartale 2026 roku.
Co ciekawe, według analityków Jefferies nie chodzi już tylko o zakupy banku centralnego, ale o dużo szerszy trend: złoto kupuje państwo, gospodarstwa domowe, fundusze ETF, a w tle budowana jest też infrastruktura do handlu i rozliczeń kruszcu. Złoto staje się w Chinach alternatywą dla tradycyjnego oszczędzania – rynek nieruchomości jest słaby, depozyty dają mało, giełda jest zmienna. Do tego regulatorzy dopuścili część ubezpieczycieli do inwestowania w kruszec, co może stworzyć kolejne stałe źródło popytu.
Chiny budują też zaplecze pod większą rolę w globalnym handlu złotem. Hongkong rozwija system rozliczeń, połączenie z Shanghai Gold Exchange i sieć skarbców. Planowana pojemność magazynowa ma wzrosnąć z około 200 ton do ponad 2 000 ton.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
WIELKA BRYTANIA: Policja od tweetów? 60 tys. zatrzymań!
Nie sposób znów nie wspomnieć o doniesieniach z Wielkiej Brytanii. W ciągu ostatnich pięciu lat ponad 60 tys. osób miało zostać zatrzymanych za tzw. „communications offences”, czyli przestępstwa związane z komunikacją online. Według raportu Big Brother Watch zarzuty usłyszało ponad 18 tys. osób, a skazano około 12 tys.
Oczywiście część takich spraw może być uzasadniona – groźby, nękanie, przemoc domowa czy realne nawoływanie do przemocy to nie jest „wolność słowa”. Jednak przepisy wydają się być na tyle szerokie, że policja wchodzi w codzienne komentarze, grupy na WhatsAppie, TikToki czy po prostu kontrowersyjne opinie.
Raport dokumentuje m.in. przypadek nastolatki, którą odwiedziła policja z powodu nagrania na TikToku zawierającego krytyczne komentarze pod adresem nauczyciela, mimo że nie była jego autorką ani go nie udostępniła. Odnotowano również sprawę rodziców zatrzymanych po zamieszczeniu krytycznych wpisów o szkole córki na grupie na WhatsAppie, którzy w późniejszym czasie uzyskali odszkodowanie.
Państwo chce walczyć z realną przemocą i groźbami w sieci, ale przy okazji bardzo łatwo tworzy narzędzia do nadprogramowej kontroli. Regulowanie internetu może szybko przejść od ochrony użytkowników do policyjnego terroru.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
JAPONIA: Bezpieczne obligacje? Rentowność wybija!
Japońskie obligacje przez dekady uchodziły za jeden z najspokojniejszych rynków długu na świecie. Problem w tym, że ten „spokój” przemija….
Rentowność (…)
Dodatkowo mówimy o rynku, który przez lata (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
POLSKA: Meta vs Polska 0:1?
Meta zapowiada w Polsce ulepszony system AI do walki z fałszywymi reklamami oraz pełną weryfikację reklamodawców usług finansowych. To reakcja na rosnącą presję polskiego rządu oraz m.in. Rafała Brzoski, domagających się od Komisji Europejskiej kary dla firmy w wysokości 250 mln euro, czyli około miliarda złotych.
Chodzi oczywiście o (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
WIEDZA: Streamer, który nigdy nie śpi
Na koniec coś z pola kolejnych przykładów (niemal) nieograniczonych możliwości AI, które standardowo brzmią jak science fiction, ale już się dzieją…
Dzięki sztucznej inteligencji będzie można (…)
(…)
Brzmi wow, ale dla mnie też trochę niepokojąco.
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
KRYPTO RAPORT W PIGUŁCE
IRAN: Krypto zamiast dolarów
Kryptowaluty do omijania sankcji i utrzymania handlu zagranicznego? Nic nowego!
Według „Financial Times” irański bank centralny miał po cichu poluzować zasady dotyczące walut obcych i przymykać oko na to, jak eksporterzy sprowadzają środki z powrotem do kraju. W praktyce oznacza to większą rolę kryptowalut, szczególnie Tethera, czyli stablecoina powiązanego z dolarem (więcej o niedawnych ważnych doniesieniach o tym stablecoinie w poprzednich wydaniach).
Dla kraju odciętego od globalnego systemu finansowego to narzędzie przetrwania: zapłacić za import, rozliczyć eksport, ominąć banki i utrzymać przepływ pieniędzy mimo blokad. Według TRM Labs przez Iran w 2025 roku przepłynęło prawie 10 mld USD w krypto. Do tego dochodzi BTC mining, któremu sprzyja tania energia i który pozwala zdobywać aktywa cyfrowe możliwe do wykorzystania w handlu zagranicznym.
Stablecoiny są dziś ważnym elementem geopolityki. Dla jednych to wygodna infrastruktura płatnicza, dla innych narzędzie obchodzenia sankcji. I właśnie dlatego USA jednocześnie chcą być „krypto-supermocarstwem” i coraz mocniej ścigają wykorzystanie cyfrowych aktywów przez takie państwa jak Iran.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
BTC: Bitcoin wraca?
Bitcoin zaliczył kolejny techniczny sygnał, który byki mogą odczytywać pozytywnie. Chodzi o odzyskanie 1130-dniowej prostej średniej kroczącej jako wsparcia. W poprzednich cyklach ten poziom często pokazywał okolice końca rynku niedźwiedzia i moment, po którym BTC zaczynał budować nową fazę wzrostową.
Według danych (ze źródła) Bitcoin stracił (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
RYNKOWA REFLEKSJA
Tajny raport z Rosji (od Sberbank) – 7% szans…
Pamiętasz taką spółkę jak Sberbank? Swego czasu była bardzo modna w polskiej bańce inwestycyjnej. Wszystko za sprawą jednego z fin-influencerów. Nie muszę chyba dodawać, że jej akcjonariusze nie są obecnie specjalnie zadowoleni. Podobnie zresztą jak ci, którzy swego czasu postawili na Gazprom. Dziś ich inwestycje są w zasadzie warte… niemal 0.
Ale Sberbank znów pojawia się na radarze, tym razem z zupełnie innego powodu.
Do sieci wyciekł dokument analityczny, który ma pochodzić właśnie ze Sberbanku i przedstawiać osiem możliwych scenariuszy zakończenia wojny w Ukrainie. Dokument datowany jest na kwiecień 2026 roku, a za jego publikację odpowiada grupa hakerska Black Mirror. Nie mamy oczywiście pewności, że materiał jest autentyczny (ważne!), dlatego warto traktować go przede wszystkim jako ciekawy obraz tego, jak rosyjscy analitycy mogą patrzeć na dalszy przebieg wojny. A ten obraz jest zdecydowanie bardziej interesujący, niż mogłoby się wydawać.
Najciekawsze jest to, że scenariusz zdecydowanego rosyjskiego zwycięstwa otrzymał zaledwie 7% prawdopodobieństwa. Zakłada on m.in. przejęcie przez Rosję całego obwodu charkowskiego oraz terenów, które Moskwa ogłosiła już wcześniej częścią Rosji. Co więcej, według autorów takiego scenariusza Rosja potrzebowałaby kolejnej mobilizacji liczącej co najmniej 300-500 tys. ludzi, zwiększenia możliwości prowadzenia wojny w powietrzu oraz rozwiązania problemów z obroną przeciwlotniczą. To dość wymowne, szczególnie jeśli zestawimy to z rosyjską narracją o nieuchronnym zwycięstwie.
Znacznie wyżej oceniono natomiast scenariusz określony jako “Trump deal“. Ma on mieć 32% prawdopodobieństwa. W tym wariancie wojna zostaje zamrożona mniej więcej na obecnej linii frontu, część sankcji zostaje zniesiona, a Ukraina nadal pozostaje poza NATO. Drugim najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest tzw. “koreański zamrożony konflikt”, któremu przypisano 22%. Oznaczałoby to faktyczne wygaszenie działań na dużą skalę bez podpisania formalnego porozumienia pokojowego, przy jednoczesnym utrzymaniu napięcia i sporadycznych ataków.
Dopiero dalej pojawia się scenariusz wojny trwającej kolejne 2-3 lata, oceniony na 15%, oraz “pokój na warunkach Rosji” z prawdopodobieństwem 12%. Co ciekawe, kompromisowy pokój otrzymał zaledwie 5%, a zakończenie wojny na warunkach Ukrainy lub Europy tylko 2%. Pozostałe 5% pozostawiono na różnego rodzaju “czarne łabędzie”, czyli wydarzenia, których nie da się sensownie przewidzieć, ale które mogłyby całkowicie zmienić przebieg konfliktu.
Ale w sumie jakie to ma znaczenie z punktu widzenia ekonomicznego? Autorzy dokumentu wskazują na problemy rosyjskiej gospodarki, które mogą ograniczać możliwości dalszego prowadzenia wojny. W pierwszym kwartale 2026 roku deficyt budżetowy miał wynieść 4,58 bln rubli, podczas gdy całoroczny plan zakładał 3,8 bln. Dochody z ropy i gazu spadły o 45,4%, a rosyjska gospodarka mierzy się również z niedoborem pracowników. Według dokumentu w przedsiębiorstwach obronnych brakuje od 80 do nawet 400 tys. osób, a wśród największych problemów wymieniono mikroelektronikę, amunicję oraz silniki.
Do tego dochodzi bardzo ciekawa liczba dotycząca rosyjskich strat. Sberbankowi analitycy mieli szacować je na 20-25 tys. osób miesięcznie (!), przy czym aż 90% nowych kontraktowych żołnierzy ma być wykorzystywanych przede wszystkim do uzupełniania istniejących strat, a nie do tworzenia nowych jednostek. Jednocześnie kolejna pełnoskalowa mobilizacja nie jest obecnie planowana, ponieważ jej polityczny koszt miałby być zbyt wysoki.
Jednak wojna za chwilę się raczej nie skończy. Sam dokument zakłada możliwość jej kontynuowania przez kolejne lata, a jeden z opisanych wariantów przewiduje nawet eskalację związaną z Iranem i zamknięciem cieśniny Ormuz. W takim przypadku ropa Brent mogłaby według autorów przekroczyć 200 dolarów za baryłkę, co oznaczałoby poważny szok dla światowej gospodarki. Jednocześnie paradoksalnie zwiększyłoby to dochody Rosji z eksportu ropy, podczas gdy Zachód musiałby zmierzyć się z kolejnym kryzysem energetycznym.
Dla mnie najważniejsza jest jednak końcowa konkluzja tego dokumentu. Dwa scenariusze, czyli “Trump deal” oraz “koreański freeze”, odpowiadają łącznie za 54% całego rozkładu prawdopodobieństwa. Autorzy uznają więc, że najbardziej realne nie jest klasyczne zwycięstwo jednej ze stron, lecz rozwiązanie będące po prostu “najlepszą dostępną opcją”. Jednocześnie wskazują, że jesień 2026 roku może być momentem, w którym rosyjskie okno negocjacyjnej przewagi zacznie się zamykać, m.in. ze względu na kurczące się płynne rezerwy Funduszu Dobrobytu Narodowego oraz rosnące europejskie wydatki na obronność.
To także sygnał dla naszego kraju – jak wskazują analitycy: Rosja może próbować eskalować, czas nie jest ich sprzymierzeńcem.
Czy Sberbank rzeczywiście przygotował ten dokument? Tego nie wiemy. Tak czy inaczej warto go przeczytać. Szczególnie, że zawiera sporo informacji, grafik i analiz, których nie sposób zawrzeć i omówić w jednym tekście.
Zachęcam do lektury (link w źródle).
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
W Rynkowej Refleksji pt. “AfD, chińscy Niemcy i skradzione dzieła” przeczytasz:
Do napisania tej Rynkowej Refleksji skłonił mnie przede wszystkim wynik ostatnich wyborów w Saksonii-Anhalt, gdzie AfD zdobyła 43,8% głosów, ponad dwukrotnie więcej niż w poprzednich wyborach i zdecydowanie wyprzedziła CDU Friedricha Merza, która uzyskała zaledwie 17,2%.
I spokojnie, nie będę grzmiał o końcu demokracji, ani próbował udowadniać jak antypolska lub propolska jest to formacja!
W tym tekście chcę spojrzeć na Niemcy z nieco szerszej perspektywy i połączyć trzy wątki, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się od siebie odległe: rosnące poparcie dla AfD i niezadowolenie części niemieckiego społeczeństwa, aferę związaną z osobami, które miały wyłudzać niemieckie obywatelstwo, podając się za potomków Żydów prześladowanych przez nazistów, oraz wciąż nierozwiązaną kwestię dzieł sztuki zrabowanych podczas niemieckiej okupacji Polski. Wszystkie trzy historie dotyczą oczywiście zupełnie różnych spraw, ale każda z nich pokazuje, jak skomplikowane potrafią być relacje pomiędzy współczesną polityką, pamięcią historyczną, migracją, odpowiedzialnością państwa i próbami rozliczania wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat.
(…)
Materiały źródłowe:
dostępne wyłącznie w Migawce Rynku Premium!




