SPIS TREŚCI

Pikachu a efekt Mandeli na rynkach

O czym pisaliśmy:
Efekt Mandeli został pokazany na lekkim przykładzie Pikachu – większość osób „widzi” w pamięci szczegóły, których nigdy nie było. To zostało przeniesione na rynki: inwestorzy są przekonani, że „w 2008 to złoto tylko rosło” albo „Bitcoin zawsze po halvingu od razu robił ATH”, choć dane mówią co innego. W tle jest pytanie, na ile Twoje decyzje opierają się na twardych liczbach, a na ile na zniekształconej pamięci i rynkowych mitach.

Najważniejsze informacje:

  • Efekt Mandeli = zbiorowe fałszywe wspomnienia, które „wydają się prawdziwe”.
  • Na rynkach to mity o tym, jak „zawsze” zachowują się aktywa w kryzysach czy hossach.
  • Pamięć wycina z historii długie okresy bólu, bessy i nudy – zostaje sam highlight.
  • Strategia oparta na mitach zamiast na danych prowadzi do powtarzania starych błędów.

Scenariusze 2026–2030 – live na YouTube o całym portfelu

O czym pisaliśmy:
Zaproszenie na live na YouTube, poświęcony scenariuszom rynkowym na lata 2026–2030 i temu, jak poukładać portfel Tytana pod różne wersje przyszłości. Podkreślono, że celem nie jest wywróżenie jednego przebiegu wydarzeń, ale rozpisanie kilku ścieżek „jeśli X, to…”. Spotkanie jest rozszerzeniem newsletterów – z naciskiem na praktykę: klasy aktywów, sektory, pułapki.

Najważniejsze informacje:

  • Live obejmuje akcje, surowce, waluty, obligacje i krypto w jednym obrazie.
  • Każdy scenariusz ma swoje „wygrane” i „przegrane” klasy aktywów.
  • Chodzi o to, by portfel przeżył każdy scenariusz, a nie błyszczał tylko w jednym.
  • Nagranie dostępne później dla osób, które były aktywne na spotkaniu.

Efekt Mandeli – jak pamięć robi z nas frajerów na giełdzie

O czym pisaliśmy:
Rozwinięcie motywu efektu Mandeli: jak dokładnie przekłada się on na sposób, w jaki inwestorzy „pamiętają” poprzednie cykle, krachy i hossy. Pokazano przykłady: 2008, pandemia, wcześniejsze krachy na krypto – i to, jak inne są wykresy od opowieści, które krążą po social mediach. To punkt wyjścia do myślenia w kategoriach danych, a nie nostalgii i anegdot.

Najważniejsze informacje:

  • Większość inwestorów pamięta tylko kilka spektakularnych momentów z całego cyklu.
  • Narracje „zawsze po spadkach był szybki V‑shape” ignorują realne okresy wieloletniego marazmu.
  • Historie opowiadane po latach są mocno „wygładzone” i dopasowane do wniosków narratora.
  • Oparcie decyzji na takich wspomnieniach to proszenie się o kupowanie szczytów i sprzedawanie dołków.

S&P 500, Nasdaq i „zawsze wracało”

O czym pisaliśmy:
Na przykładzie S&P 500 i Nasdaq pokazano, że słynne „rynek zawsze wraca” ma w sobie sporo gwiazdek i drobnego druku. Wskazano okresy, gdy na wyjście „na zero” trzeba było czekać ponad dekadę, oraz indeksy zagraniczne, które do dziś nie wróciły do dawnych szczytów. To kontrast dla banalnych memów o „kupowaniu dołków”.

Najważniejsze informacje:

  • W historii S&P 500 były okresy >10 lat bez realnych nowych szczytów po uwzględnieniu inflacji.
  • Nasdaq po bańce dot‑comów długo dochodził do starych poziomów.
  • Wiele indeksów poza USA nigdy nie wróciło do historycznych maksimów.
  • „Zawsze wraca” dotyczy konkretnych rynków i okresów – nie jest uniwersalnym prawem fizyki.

Kryptowaluty – co dalej po tej hossie?

O czym pisaliśmy:
Zebrano najczęstsze pytania: czy obecna hossa na krypto to „ta ostatnia”, jak może wyglądać kolejny cykl Bitcoina i czy będzie klasyczna altseason. Odwołano się do halvingów, historii przepływów kapitału z BTC do dużych altów i w końcu do memcoinów. Podkreślono, że każda kolejna hossa jest bardziej regulowana i bardziej „wciągnięta” w system finansowy.

Najważniejsze informacje:

  • Cykle BTC wciąż działają, ale są coraz bardziej spłaszczone.
  • Altseason może być krótsza, płytsza i mocno selektywna.
  • Największe projekty infrastrukturalne warto traktować inaczej niż losowe tokeny.
  • Krypto powinno być dodatkiem do majątku, a nie jego fundamentem.

Które sektory mają sens na 2026–2030, kiedy kurz po AI opadnie

O czym pisaliśmy:
Zarysowano sektory, które mogą być motorami kolejnego cyklu: energia (stara i nowa), zdrowie i biotech, surowce, infrastruktura i wybrane rynki wschodzące. Kontrastem jest dzisiejsza moda na „wszystko, co ma AI w nazwie”. Chodzi o to, by przygotować portfel na świat po obecnej modzie, a nie na nagłówki z ostatnich 6 miesięcy.

Najważniejsze informacje:

  • Energetyka i infrastruktura nadrabiają lata niedoinwestowania.
  • Biotech i medtech korzystają na starzeniu się społeczeństw i rozwoju technologii.
  • Surowce i spółki wydobywcze to hedge na inflację strukturalną i geopolitykę.
  • Rynki wschodzące nie są jednorodne – liczy się jakość instytucji i demografia.

Scenariusze 2026–2030 – jak nie zgadywać, tylko się przygotować

O czym pisaliśmy:
Opisano kilka równoległych scenariuszy rozwoju rynków w latach 2026–2030: łagodne spowolnienie, okres podwyższonej zmienności i twardsze kryzysy. Zamiast „zakładać jeden scenariusz”, proponowane jest myślenie warunkowe i z góry spisana mapa reakcji. Punkt ciężkości to antykruchość portfela: przetrwać najgorsze, a nie wyciskać maksimum w najlepszym.

Najważniejsze informacje:

  • Nie da się przewidzieć dokładnie, co się stanie, da się przewidzieć, co jest możliwe.
  • Każdy scenariusz ma inne wymagania co do struktury portfela.
  • Kluczowe są: płynność, bufor bezpieczeństwa, ekspozycja na „twarde aktywa”.
  • Strategia Tytanów buduje portfel, który ma dowieźć Cię w jednym kawałku do końca dekady.

Europa, Francja i „głosowanie” rynków nogami

O czym pisaliśmy:
Na przykładzie Francji opisano, jak rynki „głosują” na politykę kraju: przez rentowności obligacji, spready wobec Bundów i zachowanie indeksów. Pokazano, że Europa przestaje być postrzegana jako monolit – kapitał rozróżnia coraz mocniej poszczególne państwa. To tło do pytania, czy pieniądz będzie szukał w Europie raczej niszowych rynków peryferyjnych niż rdzenia.

Najważniejsze informacje:

  • Wzrost rentowności OAT (francuskich obligacji) to realny koszt błędów politycznych.
  • Spready wobec Niemiec są barometrem zaufania do danych finansów publicznych.
  • Europa to dziś mozaika ryzyk, a nie jeden „bezpieczny blok”.
  • Polska i region CEE mogą być beneficjentami selektywnego napływu kapitału.

Regulacje w AI i Big Tech – jak politycy szykują się do opodatkowania przyszłości

O czym pisaliśmy:
Omówiono rosnący nacisk regulacyjny na AI i Big Tech: od wymogów energetycznych, przez licencje, po odpowiedzialność za treści generowane przez modele. Zwrócono uwagę, że w prezentacjach spółek ten wątek jest marginalizowany, a to on może zjeść znaczną część marż. Dla inwestora to ukryta warstwa ryzyka, która w końcu zacznie być dyskontowana w wycenach.

Najważniejsze informacje:

  • AI pożera coraz więcej energii, co staje się argumentem politycznym.
  • Rządy będą chciały „mieć rękę na kranie” z danymi i mocą obliczeniową.
  • Podatki sektorowe, limity i kary mogą mocno uderzyć w marże Big Tech.
  • W portfelu można szukać też sektorów, które zarabiają na „podatku od AI” (np. energetyka).

Banki przeciw AI – kto tak naprawdę boi się rewolucji?

O czym pisaliśmy:
Na przykładzie wypowiedzi banków i regulatorów pokazano, jak instytucje finansowe próbują „zaopiekować się” rozwojem AI, stawiając przy tym bariery wejścia dla mniejszych graczy. Omawiane są pomysły nowych podatków, licencji i wymogów kapitałowych. To kolejna odsłona konfliktu starego kapitału z nową technologią.

Najważniejsze informacje:

  • AI jest przedstawiana jako potencjalne „ryzyko systemowe” wymagające regulacji jak banki.
  • Wysokie koszty przestrzegania przepisów mogą zabić część innowacyjnych start‑upów.
  • Najwięksi gracze poradzą sobie z regulacją, a nawet mogą ją wykorzystać do cementowania pozycji.
  • Inwestor musi liczyć się z tym, że tempo adopcji AI może zostać sztucznie spowolnione.

Linki źródłowe