|
Dostępny jest już styczniowy Raport Spółka Miesiąca (nr 24)! Oto fragment:
Rynkową Refleksję zaczniemy od tekstu pt. “Zaledwie rok temu (w Migawce)…” – czyli o złocie (choć nie tylko) słów kilka. Kolejna zatytułowana jest “Margin call – co, gdzie, jak? (część I)”. Czy system przestał tolerować poziom ryzyka, który wcześniej był akceptowany? Solidna dawka wiedzy! Ostatnia Rynkowa Refleksja nosi tytuł “InPost sprzedany!”. Ta historia jest jednocześnie sukcesem i niestety też lekcją. Udanej lektury! Krzysztof Raczek Masz pytanie? Napisz na krzysztof@mojplanb.pl |
|
RYNKI ŚWIATA W PIGUŁCEW tym wydaniu: SpaceX przejmuje xAI – najdroższa (prywatna) spółka świata; 32 firmy = 50% emisji; Plaga błędów w Microsoft; Powrót (z podkulonym ogonem) do dolara? |
USA: SpaceX przejmuje xAI – najdroższa (prywatna) spółka świata
Wydaje się, że odejście Muska od polityki wyszło na dobre zarówno jemu, jak i… polityce.
Elon Musk zrobił kolejny ruch, który spina wiele jego dotychczasowych narracji w jedną całość. SpaceX przejmuje xAI – spółkę stojącą za Grokiem – a całość zaczyna wyglądać jak jeden, zintegrowany organizm: rakiety, satelity, sztuczna inteligencja, roboty i dane – wszystko pod jednym dachem.
Przy wycenie SpaceX rzędu 1 bln dolarów mówimy dziś o NAJDROŻSZEJ prywatnej firmie świata!
Wszystko to wygląda jak bycie (i myślenie) kilka kroków do przodu: AI ma sterować fabrykami Tesli, robotami Optimus i autonomicznymi systemami. Jednak największym ograniczeniem rozwoju staje się… Ziemia. Dokładnie niedobór energii, miejsca i infrastruktury pod centra danych ma rozwiązać kosmos. Stąd pomysł orbitalnych serwerowni i nawet miliona nowych satelitów.
Dlaczego to tak ważne? Rynkowa Refleksja z 12.01.26 r. pt.“Serwerownia serwerowni nierówna (centra danych AI)” przyniesie Ci odpowiedź. To absolutnie LEKTURA OBOWIĄZKOWA. Przedstawia ona różnice pomiędzy tradycyjnym centrum danych a tym, co dziś coraz częściej nazywa się AI datacenter.
Więcej o tym, dlaczego Tesla coraz mniej przypomina firmę motoryzacyjną, a coraz bardziej element większej układanki AI-kosmos-roboty, w Rynkowej Refleksji już ZA TYDZIEŃ.
Oczywiście (tylko) dla klientów Migawki Rynku Premium!
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
WIEDZA (cd.): 32 firmy = 50% emisji
Kontynuujemy wątek sprzed 2 tygodni z 02.02.26 r. (zobacz “ETS2 najbardziej zaboli w Polsce”) – tylko spojrzymy nieco szerzej, bo globalnie!
Bo największymi wydatkami obciąża się najbiedniejszych, kiedy… garstka firm odpowiada za połowę światowych emisji!
Raport Carbon Majors pokazuje brutalną skalę dysproporcji. Połowa globalnej emisji CO₂ pochodzi od zaledwie 32 firm. W większości są to spółki państwowe, kontrolowane przez rządy, które jednocześnie najgłośniej sprzeciwiają się realnemu odchodzeniu od paliw kopalnych. Saudi Aramco sama emitowałaby więcej CO₂ niż większość państw świata. ExxonMobil – więcej niż wiele rozwiniętych gospodarek.
A tymczasem w UE ciężar transformacji przerzuca się na gospodarstwa domowe. ETS2 uderza w rachunki za ogrzewanie, paliwo i codzienne funkcjonowanie, szczególnie w krajach takich jak Polska. Nie w największych emitentów, czy w producentów. Tylko w konsumentów.
To bardzo ryzykowna konstrukcja. Klimatu nie uratuje system, w którym kilka firm odpowiada za połowę problemu, a koszt „rozwiązania” rozkłada się na miliony obywateli.
Może nie o to (klimat) w tym wszystkim chodzi?
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
|
|
USA: Plaga błędów w Microsoft
Po entuzjastycznej historii Lovable (zobacz Rynkową Refleksję z 09.02.26 r. “Koniec ery programistów?”) warto dorzucić łyżkę dziegciu do Vibe coding-u (nazywanego „demokratyzacją kodowania”).
Przypomnę, jest to (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
ŚWIAT: Powrót (z podkulonym ogonem) do dolara?
A jeszcze niedawno mówiło się o „końcu dominacji dolara”, tymczasem…
Według informacji Bloomberga w kręgach Kremla krąży dokument zakładający (…)
(…)
Proponowane porozumienie miałoby obejmować wspólne projekty w sektorze gazu ziemnego, ropy offshore oraz surowców strategicznych – takich jak pallad, nikiel czy tytan – kluczowych dla przemysłu technologicznego i lotniczego (m.in. o tym przeczytasz w “Grenlandia czyli… KONKRETNE sektory i spółki” z 02.02.26 r.).
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
|
KRYPTO RAPORT W PIGUŁCEW tym wydaniu: Tokeny jak akcje (presja wzrostu)?; ‘Darmowe’ BTC? Not your keys, not your coins! |
WIEDZA: Tokeny jak akcje?
Rynek krypto coraz mniej przypomina „dziki zachód”, a coraz bardziej klasyczną giełdę – i to także pod względem budowania wartości dla posiadaczy tokenów.
Przykład? Bardzo proszę. Aave – największy zdecentralizowany protokół pożyczkowy – proponuje model „Aave Will Win Framework”, w którym 100% przychodów z produktu ma trafiać do skarbca Aave DAO. Innymi słowy: biznes generuje realne cash flow, a token ma stać się centralnym beneficjentem tej struktury.
Jeszcze kilka lat temu narracja brzmiała inaczej trochę inaczej, bardziej ideowo, a DZIŚ coraz częściej pojawia się język rynku akcji (a nawet rad nadzorczych) – przychody, buybacki, redystrybucja wartości, token jako quasi-udział w generowanym zysku.
Ale jeśli krypto chce być traktowane poważnie przez kapitał instytucjonalny, musi zacząć funkcjonować jak rynek, który ten kapitał rozumie. A rynek rozumie pieniądze i zyski, czyli: przepływy pieniężne i mechanizmy ich dystrybucji.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
|
|
RYNEK: ‘Darmowe’ BTC? Not your keys, not your coins!
Ta historia brzmi jak żart z wczesnych i szalonych lat kryptowalut, a wydarzyła się w 2026 roku – i to na jednej z największych giełd w Korei Południowej.
Bithumb, w ramach akcji promocyjnej, zamiast symbolicznych kilku euro… rozesłał klientom Bitcoiny warte łącznie około 37 mld euro.
A ludzie jak to ludzie. (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
|
RYNKOWA REFLEKSJAW tym wydaniu: Zaledwie rok temu (w Migawce)…; Margin call – co, gdzie, jak? (część I); InPost sprzedany! |
Zaledwie rok temu (w Migawce)…
Mam w zwyczaju przeglądać starsze wydania Migawki Rynku. Doskonale pokazuje to, jak wiele rzeczy z perspektywy czasu wydaje się zupełnie oczywistych – no, ale z perspektywy czasu każdy jest mądry. Z niekrytą satysfakcją mogę też przyznać, że ogrom rzeczy, o których mogłeś przeczytać na łamach naszego newslettera (czasami zupełnie za darmo) sprawdziło się z niebywałą dokładnością.
Ale o tym przeczytasz np. w dwóch tekstach z 05.01.2026: “Przewidziane i zrealizowane – miedź na szczytach!” i “MIGAWKA RYNKU: 3 spółki po 1,5 roku – podsumowanie!”.
Zazwyczaj robię to (powrót do starszych wydań) – przy okazji ich “rocznicy”. Niezależnie czy pierwszej, drugiej a już zaraz nawet trzeciej. Ale ten czas leci!
I tak ostatnie wzrosty na rynku złota i srebra skłoniły mnie do przypomnienia tekstu “Złoto na rekordowych poziomach!” sprzed roku (z 17.02.2025 r.). Zastanawiałem się, czy powinienem może jakoś skomentować te wydarzenia, ale…
Po pierwsze, sporo w nich charakteru spekulacyjnego – a to nie jest moja silna strona. To znaczy, mało staram się poświęcać czasu krótkoterminowym, choćby i tak zmiennym ruchom. Wolę trendy długoterminowe i koncentrować się na rzeczach mniej zależnych od przypadku i losowości.
Tutaj specjalna adnotacja dla zwolenników filozofii stoickiej – MNIEJ ZALEŻNYCH. Jestem świadomy, jak wiele rzeczy de facto determinuje przypadek.
Ale dziś nie o tym – tylko o metalach szlachetnych, które są po (a może wciąż przed?) ogromnymi wzrostami.
Zaledwie rok temu, we wcześniej wspomnianym tekście o złocie napisałem:
Niesamowity wzrost! A tymczasem, dopiero co, zobaczyliśmy 5500 dolarów za uncję!
I tutaj chciałbym (znowu) zwrócić Twoją uwagę na to, że czytelnicy newslettera MPB (zanim nazywał się on Migawką Rynku) mogli już 16 maja 2018 roku przeczytać tekst o atrakcyjnych cenach złota.
Bartosz napisał w nim:
Dalej dodał:
Tutaj przechodzimy do najważniejszego, uncja złota kosztowała wtedy… 1300 dolarów!
To się nazywa być o krok przed rynkiem – ale to też pokazuje to, czym warto się zajmować, a czym nie…
Z pewnością do rzeczy WARTYCH uwagi należą fundamenty. Natomiast zajmowanie się chwilowymi spadkami, korektami i wpisami – gdy te (fundamenty) pozostają niezmienne to strata czasu. Długoterminowe inwestowanie to nie wyścig. I nie polecam o tym myśleć w tej kategorii.
Bo będzie Cię to kosztować nerwy, czas i prawdopodobnie, po prostu…
…NIE ZAROBISZ!
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
|
|
W Rynkowej Refleksji pt. “Margin call – co, gdzie, jak? (część I)” przeczytasz:
Ta dwuczęściowa Rynkowa Refleksja ma charakter edukacyjny, jednak niech to Cię nie zwiedzie – nie będziemy się ograniczać wyłącznie do teorii i nudnych definicji. Podobnie było np. w tekście z 10.11.2025 r. „Margin debt na szczytach”, gdzie zwróciłem uwagę na rekordowe zadłużenie inwestorów i jego rolę w potencjalnym pogłębianiu spadków.
(…)
W drugiej części przyjrzymy się temu, co obecny poziom dźwigni mówi o kondycji rynku, dlaczego rynki pękają nie wtedy, gdy coś jest drogie, lecz wtedy, gdy kończy się płynność, oraz jak historyczne epizody margin calli pokazują realną siłę tego mechanizmu.
Powyższy fragment pochodzi z Rynkowej Refleksji, dostępnej (wraz z linkami źródłowymi) wyłącznie w płatnej wersji Migawki Rynku!
W Rynkowej Refleksji pt. “InPost sprzedany!” przeczytasz:
Droga InPostu jest jedną z nielicznych w Polsce (przynajmniej w ostatnich latach), które naprawdę zasługują na miano historii budowy dużej, międzynarodowej spółki od zera.
(…)
Ta historia jest więc jednocześnie sukcesem i lekcją.
(…)
Powyższy fragment pochodzi z Rynkowej Refleksji, dostępnej (wraz z linkami źródłowymi) wyłącznie w płatnej wersji Migawki Rynku!





