SPIS TREŚCI
Ukazał się kolejny już Raport Spółka Miesiąca (nr 27) – kwiecień 2026 roku. Czas na drugą spółkę z GPW (poprzednia jest już na plusie ponad 115%!).
W dzisiejszym wydaniu Migawki…
W „Rynkach Świata w Pigułce” przeczytasz:
- Człowiek (bez mózgu) na części zamienne?
- OKI, czyli… Belka (tylnymi drzwiami)?
- Kryzys jest dla… plebsu?
- PZU wchodzi na Ukrainę
- Michael Saylor sprzeda BTC?
- Czarne chmury nad Dino?
Z „Krypto Raportu w Pigułce” dowiesz się:
- Ile Bitcoina trzymają ETF-y?
- Obligacje na blockchain – TOKENIZACJA!
Rynkową Refleksję zaczniemy od tekstu pt. “Kryptowaluty? 33,9% Polaków (i Kaczyński) chce ZAKAZU!”.
Piszę o adopcji kryptowalut i każdym pozytywnym doniesieniu tak często nie bez powodu. Żyjemy w bańce – naszej bańce – w której decentralizacja, smart kontrakty i cyfrowe złoto to chleb powszedni.
Ale większość społeczeństwa wciąż patrzy na to jak na groźne CZARY, które trzeba po prostu ukrócić…
Druga Rynkowa Refleksja nosi tytuł “Sell in May and go away?”.
Sell in May and go away – jest jednym z najbardziej znanych i najczęściej używanych w powiedzeń świecie inwestycji. W teorii wywodzi się z obserwacji historycznych trendów rynkowych, według których miesiące letnie (od maja do października) przynoszą gorsze wyniki na rynkach akcji w porównaniu do pozostałych miesięcy.
A jaka jest prawda?
Udanej lektury!
Krzysztof Raczek
RYNKI ŚWIATA W PIGUŁCE
WIEDZA: Człowiek (bez mózgu) na części zamienne?
Od razu zaznaczam, to co przeczytasz poniżej jest skrajnie SZOKUJĄCE!
Amerykański start-up R3 Bio pracuje nad koncepcją tworzenia „bezmózgich” klonów ludzi, które miałyby służyć jako źródło organów do przeszczepów. Projekt ma przyciągać kapitał z Doliny Krzemowej i wpisuje się w coraz głośniejszy wyścig o długowieczność.
Problem w tym, że za takimi pomysłami coraz częściej stoją już nie tylko futuryści, ale realne pieniądze, realni inwestorzy i potężne spółki (przykłady w artykule ze źródła poniżej).
A tam, gdzie pojawia się wizja setek miliardów USD, granice etyczne bardzo szybko zaczynają się przesuwać.
Nie wiem, co Ty na ten temat uważasz. Według mnie w świecie nowych technologii nie wszystko, co będzie możliwe, powinno zostać wdrożone. Zwłaszcza wtedy, gdy człowiek zaczyna być traktowany nie jak podmiot, ale jak biologiczny magazyn części.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
POLSKA: OKI, czyli… Belka (tylnymi drzwiami)?
Rząd przyjął projekt ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. W teorii ma to być nowy sposób na oszczędzanie i inwestowanie bez podatku Belki, a limity zwolnień mają sięgać nawet 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych i 25 tys. zł dla oszczędnościowych. Problem w tym, że w miejsce jednego podatku pojawia się drugi – podatek od wartości aktywów.
Czyli z jednej strony mamy próbę zachęcenia Polaków do inwestowania i skierowania dodatkowego kapitału na GPW, ale z drugiej trudno mówić o pełnym przełomie. Wejście w życie przesunięto dopiero na 2027 rok, a sam produkt robi się bardziej skomplikowany, niż sugerują nagłówki.
Innymi słowy: dzieje się dokładnie to, o czym mogłeś przeczytać w Migawce już 25.08.25 roku w tekście “OKI nie takie OK-i (zmiany w podatku Belki)?”. Przypomnę:
“Jednak mam nieodparte wrażenie, że wygląda to trochę, jakby wprowadzić podatek od posiadania. Na przykładzie roweru wyglądałoby to tak: płacisz, bo stoi w garażu, a nie dlatego, że gdzieś nim dojechałeś.Pomysł jest ciekawy – każda możliwość na mniejszy podatek cieszy, ale……z drugiej strony polski system tzw. “inwestowania emerytalnego” robi się jeszcze bardziej zawiły (IKE+IKZE+OIPE+PPE+PPK+OFE+OKI) i dochodzi kolejna kalkulacja i pytania: czy lub w jakich okolicznościach dane konto się bardziej opłaca?”
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
RYNEK: Kryzys jest dla… plebsu?
S&P 500 przebił 7350 pkt. w samym środku jednego z najpoważniejszych kryzysów naftowych od lat.
Od kwietniowego dołka indeks urósł o 16%, dokładając ok. 9 bln USD kapitalizacji w nieco ponad miesiąc. I to w otoczeniu drogiej ropy, jastrzębiego Fedu i coraz głośniejszych ostrzeżeń o recesji.
Można dostrzec głosy, że obecny rynek coraz słabiej reaguje na kryzys jako taki, a coraz mocniej na to, kto realnie ma go ponieść. Problem w tym, że S&P 500 to już w dużej mierze nie gospodarka, ale kilka gigantów technologicznych, które żyją z AI, centrów danych i kapitału uciekającego od „brudnej” części świata do segmentów uznawanych za odporne narracyjnie.
Czyli to nie jest klasyczna hossa szerokiego rynku. To raczej bardzo wąski zakład na to, że kilka największych spółek dalej będzie rosło nawet wtedy, gdy reszta świata dostaje coraz mocniej po kieszeni
Ale o tym wspominałem wielokrotnie. Choćby 17.11.2025 roku w tekście “Czy to wciąż S&P 500?”.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
POLSKA: PZU wchodzi na Ukrainę
Powoli wchodzimy w sezon dywidendowy na GPW, więc warto wspomnieć o…
…PZU! Polski gigant ubezpieczeniowy chce przejąć 100% akcji (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
USA: Michael Saylor sprzeda BTC?
Wiadomość z pogranicza dwóch światów, jednak pamiętaj – to co przeczytasz poniżej dotyczy przede wszystkim spółki notowanej na giełdzie Strategy (NASDAQ:MSTR).
„Nigdy nie sprzedam Bitcoinów”? – jeszcze niedawno tak mówił Michael Saylor, jej współzałożyciel i symbol.
Tymczasem okazuje się, że (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
POLSKA: Czarne chmury nad Dino?
25 maja w Krotoszynie ma rozpocząć się trzydniowy protest pracowników Dino. Związkowcy zapowiadają, że nie skończy się na symbolicznym pikietowaniu.
To już pokazuje skalę napięcia, bo taki protest nie wygląda jak standardowy spór o podwyżki, tylko jak (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
KRYPTO RAPORT W PIGUŁCE
BTC: Ile Bitcoina trzymają ETF-y?
Chciałbym zwrócić Twoją uwagę na wskaźnik Total Bitcoin held by ETFs.
Bardzo dobrze pokazuje on, ile BTC zostało już „zamknięte” w funduszach ETF opartych na tym aktywie. Mówiąc prościej: to miara tego, jak dużo Bitcoina zostało wciągnięte do bardziej tradycyjnego, instytucjonalnego obiegu inwestycyjnego.
To o tyle istotne, że ETF-y stanowią bardzo istotny element rynkowy – także na rynku kryptowalut. Stały się jednym z realnych kanałów napływu kapitału do Bitcoina. A im więcej BTC trafia do takich produktów, tym mocniej rynek zaczyna być kształtowany nie tylko przez krypto-inwestorów, ale również przez klasyczne instytucje.
Koniecznie zajrzyj do linku źródłowego!
Znajdziesz tam sporo przykładów ETF-ów na BTC, a co ciekawe część z nich jest już dostępna także w polskich biurach maklerskich. Dla wielu osób może to być dużo prostsza droga do ekspozycji na Bitcoina niż bezpośredni zakup samego aktywa czy kupno takich spółek jak MSTR.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
WIEDZA: Obligacje na blockchain – TOKENIZACJA!
Bardzo istotny tekst – także w kontekście poniższej Rynkowej Refleksji “Kryptowaluty? 33,9% Polaków (i Kaczyński) chce ZAKAZU!”.
Japonia chce jeszcze w tym roku tokenizować obligacje skarbowe z użyciem blockchaina.
Cel to handel nimi 24/7, niemal natychmiastowe rozliczanie i (…)
Ten news (wraz z linkiem źródłowym) dostępny jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
RYNKOWA REFLEKSJA
Kryptowaluty? 33,9% Polaków (i Kaczyński) chce ZAKAZU!
Piszę o adopcji kryptowalut i każdym pozytywnym doniesieniu tak często nie bez powodu. Żyjemy w bańce – naszej bańce – w której decentralizacja, smart kontrakty i cyfrowe złoto to chleb powszedni.
Ale większość społeczeństwa wciąż patrzy na to jak na groźne CZARY, które trzeba po prostu ukrócić…
Najnowszy sondaż SW Research dla Rzeczpospolitej to zimny prysznic dla każdego, kto uważa, że „rewolucja już się dokonała”.
Wyniki? Są – używając słowa Łukasza Warzechy – PRZERAŻAJĄCE!
Aż 33,9% Polaków popiera ustawowy zakaz obrotu kryptowalutami. Co trzecia osoba, którą mijasz na ulicy, chętnie zabrałaby Ci dostęp do Twojego portfela, gdyby tylko państwo dało jej taką możliwość.
Dlaczego tak się dzieje? Diabeł tkwi w demografii i… braku skupienia.
Wyraźniej zarysowuje się podział klasowy: przeciwnikami zakazu są głównie mężczyźni, osoby zamożne (dochody 7000+ netto) i mieszkańcy dużych miast.
Widać też strach przed nieznanym. Bo spora część albo nie ma zdania (25%), albo reaguje odruchowo: „nie rozumiem, więc zakazać”. Wspaniale…
To idealne paliwo dla polityków. Kiedy Jarosław Kaczyński mówi wprost: „Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut”, to on nie uprawia dbania o bezpieczeństwo pieniędzy Polaków (jak wiele osób myśli) . On uprawia czysty populizm. Wie, że uderzając w krypto, uderza w narzędzie, które pozwala chociaż częściowo wyjść poza kontrolę „wszechmocnego” państwa.
Sami są sobie winni?
Nastroje społeczne dodatkowo psują historie takie jak upadek giełdy Zondacrypto. Tutaj Polacy są wyjątkowo zgodni: ponad 82% badanych nie chce, by państwo pomagało poszkodowanym.
Dla większości krypto to wciąż „spekulacja” i „hazard”. Jeśli zarobiłeś – masz szczęście (i pewnie jesteś cwaniakiem).
Jeśli straciłeś – dobrze ci tak, trzeba było trzymać pieniądze na lokacie w państwowym banku.
To pokazuje szerszy problem, o którym pisałem w kontekście Shortsów i niszczenia uwagi (Rynkowa Refleksje z 27.04.26 r. “Reelsy i Shortsy? Robią ludzi głupszymi”). Społeczeństwo o coraz krótszym horyzoncie myślowym nie analizuje fundamentów technologii. Ono reaguje na nagłówki o oszustwach i „pustych pieniądzach”. Łatwiej jest poprzeć zakaz, niż zrozumieć, dlaczego Bitcoin może być ratunkiem przed inflacją, którą to samo państwo nam serwuje.
Dlatego muszę Cię zmartwić…
Jeśli myślisz, że Twój „Plan B” jest bezpieczny, bo masz klucze prywatne – pamiętaj, że żyjesz w otoczeniu, które w 34% uważa Cię za kogoś, kogo działalność powinna być nielegalna.
Adopcja to nie tylko wzrost kursu na giełdzie. To przede wszystkim edukacja i walka o to, by krypto nie stało się „wyklętym” aktywem dla garstki zapaleńców. Bo jeśli pozwolimy, by narrację o cyfrowych aktywach przejęli ludzie, którzy ich nie rozumieją, to pewnego dnia obudzimy się w świecie, gdzie jedyną dozwoloną walutą będzie cyfrowy złoty pod pełną kontrolą urzędu skarbowego.
I wtedy na naukę będzie już za późno.
Źródło dostępne jest wyłącznie w płatnej wersji newslettera!
W Rynkowej Refleksji pt. “Sell in May and go away?” przeczytasz:
Maj to bez wątpienia jeden z moich ulubionych miesięcy w roku –wypełniony piosenkami Mieczysława Fogga słuchanymi w magiczne, pachnące bzem majowe wieczory. Ale…
…zdaję sobie sprawę, że nie jesteś tutaj dla moich osobistych wynurzeń. Choć wstęp ten jest nieprzypadkowy – maj jest związany także z wyjątkowo popularnym na rynkach finansowym frazesem Sell in May and go away. I właśnie dziś, chciałbym przypomnieć Ci to (…)
(…)
Przypomnę Ci tylko fragment z Migawki Rynków, w której właśnie poruszyłem ten temat:
Każdy procent ma znaczenie, szczególnie w długim terminie! Nie wierzysz mi? To na wszelki wypadek usiądź, bo te liczby mogą Cię zwalić z nóg. Gdyby koszty Twojej inwestycji pomnijeszały tę stopę zwrotu (66%) o zaledwie 1% każdego roku, to zamiast 401 milionów, zarobiłbyś… 334,5 miliony dolarów! Tak! To nie jest błąd (no chyba, że błąd w Matrixie). Zaledwie 1% mniej (a opłaty i koszty często wynoszą dużo, dużo więcej) sprawi, że na Twoim koncie po tym okresie znajdzie się 66,5 miliona mniej! Dlatego, abstrahując od stakingu, mam nadzieję, że już nigdy nie zlekceważysz “niewiele” tańszego konta z “niewiele” mniejszymi prowizjami…
(…)
Powyższy fragment pochodzi z Rynkowej Refleksji, dostępnej (wraz z linkami źródłowymi) wyłącznie w płatnej wersji Migawki Rynku!
Materiały źródłowe:
dostępne wyłącznie w Migawce Rynku Premium!





