Szaleństwo Apple i szczyt bańki: kiedy dziergany „iPhone Pocket” kosztuje jak smartfon

O czym pisaliśmy:

Na przykładzie dzierganych „iPhone Pocket” od Apple pokazany jest podręcznikowy objaw końcówki cyklu technologicznej bańki. Zamiast realnej innowacji gigant o największej kapitalizacji świata zarabia głównie na logo – sprzedaje kawałek materiału w cenie budżetowego smartfona, dorabiając do tego „technologiczną” narrację. To sygnał, że kreatywne pomysły na wzrost się kończą, a rynek jest w takim amoku, że kupi wszystko, byle miało jabłko.

Najważniejsze informacje:

  • Absurdalne produkty premium z logo przy braku innowacji to klasyczny znak przegrzanego rynku.
  • Wycena Apple opiera się coraz bardziej na marce niż na przełomowej technologii.
  • Gdy inwestorzy płacą za „powietrze”, jesteśmy w bardzo zaawansowanej fazie bańki spekulacyjnej.

AI jako narzędzie do zwalniania, nie do „ratowania świata”

O czym pisaliśmy:

Nowe dane z USA pokazują, że „rewolucja AI” w praktyce oznacza falę zwolnień. W skali roku redukcje „z powodu AI” to 4,4% całości, ale w samym październiku ich udział skoczył do 20,3% – prawie pięć razy więcej niż wcześniej. Główną przyczyną zwolnień są cięcia kosztów (32,9%), a AI jest idealnym pretekstem i narzędziem do redukcji listy płac. Spółki technologiczne świętują „efektywność”, ale realnie podcinają gałąź, na której siedzą – dochody swoich klientów.

Najważniejsze informacje:

  • W październiku udział zwolnień z powodu AI sięgnął około 20,3% – to już masowe wdrożenia, nie pilotaże.
  • AI jest dziś przede wszystkim maszynką do cięcia kosztów pracy, a nie neutralnym „asystentem”.
  • Fala bezrobocia technologicznego grozi kryzysem konsumpcyjnym, który wróci rykoszetem w zyski spółek.

Budowanie majątku na pokolenia kontra „odkładaj 40% i przejedziesz to na emeryturze”

O czym pisaliśmy:

Skrytykowana jest klasyczna bajka: odkładaj 30–40% pensji do ETF‑a, dożyj emerytury i wtedy wszystko spokojnie skonsumuj. Ten model sprawia, że po kilkudziesięciu latach pracy dzieci dziedziczą… zero. Alternatywą jest podejście „mini‑imperium”: mała część pensji (10–15%) idzie w płynne, asymetryczne aktywa (x10, x5–x8), a po udanych trafieniach kapitał przerzucany jest w stabilniejsze aktywa (nieruchomości 7–8% netto) i dalej pracuje w kolejnych mikro‑cyklach. Chodzi o to, by majątek nie kończył się na Twojej emeryturze, tylko przechodził i pracował dalej w rodzinie.

Najważniejsze informacje:

  • Model „odłóż, żeby przejeść na starość” buduje slajdy dla banków, nie fortuny.
  • Prawdziwe bogactwo rodzi się z asymetrycznych okazji i późniejszego przeniesienia zysków w stabilne aktywa.
  • Nawet 10–15% pensji, dobrze rozegrane w cyklach, może w dekadę zbudować solidny fundament majątku.

AI, Bitcoin i centra danych: to nie jest gra „albo–albo”

O czym pisaliśmy:

W sporze „czy kapitał pójdzie w centra danych pod AI, czy pod Bitcoin” pada odpowiedź: pójdzie w obie strony. Potwierdzanie transakcji w Bitcoinie i trenowanie modeli AI to zupełnie inne typy obliczeń, ale oba wymagają coraz większej mocy i energii. Dla inwestora ważniejsze od wybierania „team AI” vs „team BTC” jest zrozumienie, że trwa gigantyczny wyścig w infrastrukturze obliczeniowej i energetyce. Zarabia ten, kto dostarcza „łopaty i kilofy” – serwerownie, prąd, chłodzenie, półprzewodniki.

Najważniejsze informacje:

  • AI i Bitcoin równolegle wysysają kapitał oraz energię do centrów danych.
  • To różne rodzaje obliczeń, ale wspólna infrastruktura: data centers, półprzewodniki, energetyka.
  • Najciekawsze okazje inwestycyjne leżą w zapleczu technicznym, nie tylko na froncie hype’u.

Dług konsumencki, cashbacki i „niewolnictwo finansowe” klasy średniej

O czym pisaliśmy:

Pokazany jest mechanizm, w którym 6 na 10 gospodarstw domowych żyje „od wypłaty do wypłaty”, a banki dosypują do ognia „promocjami”: cashbackami, kartami „0%”, kredytami ratalnymi. Tanio pożyczony pieniądz z banku centralnego zamieniany jest w wieloletnie zobowiązania klientów. Iluzja rabatu i bonusu przykrywa fakt, że to zakamuflowana dziesięcioletnia danina z odsetek. Kontrapunktem jest postawa właściciela aktywów, który zamiast konsumować dług, kupuje nieruchomości, akcje i surowce, na których zarabia właśnie na tych zadłużonych.

Najważniejsze informacje:

  • Cashbacki i „darmowe” karty to w praktyce lejek do spirali zadłużenia, nie prezent od banku.
  • Przy strukturze „6/10 żyje z miesiąca na miesiąc” taka polityka to gotowy zapalnik pod recesję konsumencką.
  • Prawdziwa wolność finansowa to bycie właścicielem aktywów, nie posiadaczem limitu na karcie.

HTM: „zamieć pod dywan i udawaj, że bilans się spina”

O czym pisaliśmy:

HTM (Hold‑To‑Maturity) to księgowa etykietka, dzięki której banki nie muszą księgować na bieżąco ogromnych, niezrealizowanych strat na obligacjach. Papierowo wszystko wygląda stabilnie, dopóki nikt nie zmusza do sprzedaży tych aktywów przed terminem. W rzeczywistości to kreatywna księgowość w białych rękawiczkach – problem istnieje, tylko nie jest pokazany w oficjalnym bilansie. Jedno tąpnięcie płynności może sprawić, że te „ukryte” straty nagle wypłyną.

Najważniejsze informacje:

  • Portfele HTM maskują duże niezrealizowane straty na obligacjach.
  • Ryzyko nie znika – jest tylko odsuwane w czasie, aż do szoku płynnościowego.
  • Oficjalnym bilansom banków trzeba dziś ufać mniej niż kiedykolwiek.

Śmierć dogmatu 60/40: obligacje przestały być kotwicą bezpieczeństwa

O czym pisaliśmy:

Na przykładzie ETF‑a Vanguard Total World Bond pokazany jest koniec złotej ery obligacji. Po dołku 2022–2024 rynek przeszedł w trend boczny, a ostatnie ruchy wyglądają na dystrybucję, nie spokojną akumulację. 40 lat spadających stóp dobiegło końca: rosnące rentowności = spadające ceny obligacji. W takim otoczeniu klasyczne portfele 60/40 czy 80/20 bardziej topią majątek, niż go chronią.

Najważniejsze informacje:

  • Globalny rynek obligacji ma dziś cechy dystrybucji, nie nowej hossy cen.
  • Stopa procentowa wróciła do gry – „obligacje zawsze ratują” przestało być prawdą.
  • Obligacje mogą znów być atrakcyjne, ale teraz nie są bezpieczną „kotwicą” dla masowego inwestora.

Hossa szerokiego rynku, rotacja kapitału i koniec „all‑in” w MAG7

O czym pisaliśmy:

Dane z S&P 500 za Q3 2025 pokazują wzrost przychodów we wszystkich 11 sektorach, nie tylko w Big Techu. To znaczy, że realna gospodarka szeroko zarabia więcej, a indeks nie musi już opierać się wyłącznie na „Wielkiej Siódemce”. Kapitał zaczyna szukać lepszego stosunku zysku do ryzyka w tańszych, niedowartościowanych sektorach. Dla takich gwiazd jak Nvidia naturalną konsekwencją jest realizacja zysków i „schodzenie z piedestału”.

Najważniejsze informacje:

  • Zyski rosną w całej gospodarce, więc koncentracja na kilku gigantach traci sens.
  • Hossa S&P 500 staje się coraz mniej zależna od MAG7 – rośnie ryzyko korekty właśnie w tych spółkach.
  • Lepiej szukać jakości w zapomnianych sektorach niż dokupować liderów na szczytach.

Bitcoin miners: wskaźnik „Bitcoin per share”

O czym pisaliśmy:

Wprowadzony jest prosty wskaźnik do oceny spółek wydobywających BTC: „Bitcoin per share”, czyli ile Bitcoinów (posiadanych + wydobywanych) przypada na jedną akcję. Pozwala to szybko zobaczyć, ile realnego BTC kupujesz, nabywając jedną akcję danego minera. To filtr pierwszego poziomu – odsiewa wydmuszki i pozwala skupić się na kilku‑nastu sensownych firmach.

Najważniejsze informacje:

  • „Bitcoin per share” daje szybki obraz realnej ekspozycji na BTC na akcję.
  • Im wyższy wskaźnik, tym więcej „prawdziwego Bitcoina” za jednostkę kapitału.
  • To początek, nie koniec analizy, ale świetne sito na kopalniane śmieci.

Lewarowane ETF‑y pod lupą SEC: koniec bonanzy x3, x4, x5

O czym pisaliśmy:

SEC oficjalnie ogranicza lewar na ETF‑ach do maksymalnie x2, uzasadniając to ochroną inwestorów przed ekstremalną zmiennością. Produkty x3, x4 i egzotyczne „potworki” są nazywane wprost kasynem w przebraniu ETF‑u, w którym długoterminowo wygrywa tylko emitent, a nie posiadacz. Regulator de facto przyznaje, że rynek zaszedł za daleko w stronę hazardu pod szyldem „pasywnego inwestowania”.

Najważniejsze informacje:

  • SEC tnie lewar na ETF‑ach do x2 – to hamulec bezpieczeństwa wprowadzony na siłę.
  • ETF‑y x3, x4 itd. to praktycznie instrumenty do krótkoterminowej spekulacji, a nie inwestowania.
  • Dla inwestora indywidualnego to czytelne ostrzeżenie, by trzymać się z dala od „ETF‑ów turbo”.

FED, bilans i lata 2026–2028

O czym pisaliśmy:

Zwrócona jest uwaga, że prawdziwym kompasem na kolejne lata jest bilans FED‑u, a nie nagłówki po konferencjach prasowych. Kluczowe są tempo zacieśniania i luzowania, rodzaj skupowanych/sprzedawanych aktywów oraz harmonogram rolowania długu. Tam zakodowany jest rytm przyszłych hoss i bess, a nie w komentarzach medialnych o „miękkim lądowaniu”. Część szczegółów zostaje w „secret sauce” Strategii Tytanów, ale kierunek jest jasny: patrz w tabelę, nie w mikrofon.

Najważniejsze informacje:

  • Bilans FED‑u decyduje o tym, kiedy rynki dostają paliwo, a kiedy są z niego odcinane.
  • Analiza samej stopy procentowej bez bilansu to dziś za mało.
  • Strategia inwestycyjna na lata 2026–2028 powinna opierać się na zrozumieniu tego bilansu.

Makro‑, mikro‑ i supercykle oraz metoda Strategii Tytanów

O czym pisaliśmy:

Opisane są trzy poziomy patrzenia na świat: mikro‑cykle rynkowe (3–5 lat), super‑cykle technologiczne (50–60 lat) oraz długie cykle cywilizacyjne (upadek i awans imperiów, zmiany kulturowe). Metodologia Strategii Tytanów zaczyna się od ochrony kapitału, potem zabezpiecza portfel przed złymi scenariuszami, a dopiero na końcu szuka asymetrii. W tle pada krytyka blogowego „pasywnego inwestowania” opartego na 150 latach wąskich danych, bez uwzględnienia choćby 1100‑letniej historii cen i płac.

Najważniejsze informacje:

  • Strategia Tytanów pracuje na trzech horyzontach: 3–5, 50–60 lat i całe cykle cywilizacyjne.
  • Kolejność jest święta: 1) ochrona kapitału, 2) zabezpieczenia, 3) asymetryczne okazje.
  • Przewaga wynika z głębokiego researchu i konsekwentnego buy & hold, a nie z biegania za indeksem.

Złoto, srebro i sygnał kontrariański od „ulicy”

O czym pisaliśmy:

Badania 3fourteen Research pokazują, że klient detaliczny przestał kupować złoto – popyt „ulicy” wysycha. Historycznie takie momenty często wypadały blisko dołków korekt na złocie. W tym samym czasie lepszy stosunek zysku do ryzyka ma srebro – bardziej zmienne, przemysłowe, nielubiane, ale w fazie eksplozji dające często wyższe stopy zwrotu. W Strategii Tytanów pozycja na srebrze była redukowana przy wyniku ponad 90% CAGR, co pokazuje, jak można traktować je nie tylko jako hedge, ale maszynę zysków.

Najważniejsze informacje:

  • Słaby popyt detalu na złoto to typowy sygnał kontrariański blisko dołka.
  • W obecnym momencie lepszy potencjał ma srebro – choć wymaga większych nerwów.
  • Celem jest maksymalizacja zysku przy sensownym ryzyku, nie „mieć rację co do metalu”.

Wenezuela, ropa i omijanie dolara

O czym pisaliśmy:

Przykład Wenezueli i jej eksportu ropy pokazuje, że prawdziwą stawką nie są hasła o demokracji, tylko to, w jakiej walucie rozlicza się surowce. Do 40% obrotu ropą z tego kierunku szło poza dolarem, co dla USA – z ich gigantycznym długiem – jest realnym problemem. Nagle „normalizacja stosunków” czy luzowanie sankcji wygląda nie jak gest moralny, ale kalkulacja: lepiej mieć tę ropę w systemie USD niż poza nim.

Najważniejsze informacje:

  • Wenezuela jest ważna geopolitycznie, bo jej ropa zaczęła omijać dolara.
  • Każdy procent globalnego handlu surowcami poza USD utrudnia USA finansowanie długu.
  • Dla inwestora to sygnał, by łączyć geopolitykę z rynkiem walut i surowców.

Odcięcie dywidendy: okazja czy pułapka?

O czym pisaliśmy:

Na przykładzie Kęt pokazane jest, co naprawdę dzieje się przy dniu odcięcia dywidendy (ex‑dividend date). Spadek kursu o wartość dywidendy to ruch techniczny, a nie z automatu „promocja”. W zdrowych spółkach, z rosnącymi zyskami i historią wypłat, kurs z czasem wraca i rośnie dalej; w schyłkowych – po jednorazowej „tłustej” dywidendzie cena potrafi już nigdy nie zobaczyć starych poziomów.

Najważniejsze informacje:

  • Odcięcie dywidendy to korekta techniczna, nie gwarantowana okazja.
  • Kluczowe są fundamenty spółki i powtarzalność zysków, nie sam procent dywidendy.
  • „Tani po odcięciu” bez analizy biznesu to przepis na wpadnięcie w value trap.

Demografia, powroty emigrantów i nowa mapa popytu w Polsce

O czym pisaliśmy:

Na danych Eurostatu pokazana jest mieszanka: niska dzietność (średnio 1,38 dziecka na kobietę w UE, podobnie w Polsce), starzenie społeczeństwa oraz rekordowy napływ powracających z emigracji i pracowników z zagranicy. Po raz pierwszy od 25 lat więcej osób wraca do Polski z Niemiec, niż tam wyjeżdża. To zmienia strukturę popytu na mieszkania, usługi lokalne, edukację, transport i rynek pracy.

Najważniejsze informacje:

  • Polska jednocześnie starzeje się i przyciąga doświadczonych powracających pracowników oraz imigrantów zarobkowych.
  • Zmieni się popyt na mieszkania (lokalizacja, metraż) i usługi – szczególnie w mniejszych miastach.
  • Te trendy mogą mocno przeprojektować rynek nieruchomości i pracy w horyzoncie kilkunastu lat.

ETF na S&P 500 i mit „szerokiego rynku”

O czym pisaliśmy:

Na twardych danych z S&P 500 rozbity jest mit, że ETF na ten indeks to „tani, szeroki rynek”. Tylko 158 spółek bije indeks (trzeci najgorszy wynik od 1960 r.), ponad połowa firm jest co najmniej 10% poniżej indeksu, a koncentracja na Big Tech jest trzecią największą od ponad 70 lat. ETF‑owiec kupuje więc zakład „all‑in” na garstkę gigantów, podczas gdy reszta portfela jest w marazmie.

Najważniejsze informacje:

  • Dzisiejszy ETF na S&P 500 to w praktyce mocno skoncentrowany zakład na kilka spółek.
  • Historyczna koncentracja kapitalizacji przypomina poziomy tuż przed tąpnięciami z lat 70.
  • Prawdziwa dywersyfikacja leży w mid‑ i small‑capach, a nie w tym, co dominuje w indeksie.

Citadel i wskaźnik FCI: paliwo dla hossy się kończy

O czym pisaliśmy:

Raport Citadel Securities o Z‑score dla FCI (Financial Conditions Index) pokazuje, że warunki finansowe zacieśniły się o około 40 pb i weszły w strefę, która historycznie kończyła hossy. Ruch napędzają stopy procentowe i zachowanie aktywów ryzykownych (spadki akcji, szersze spready kredytowe). Duzi gracze widzą, że „paliwo” się kończy, i przygotowują się do realizacji zysków, zanim tłum zorientuje się, że muzyka ucichła.

Najważniejsze informacje:

  • FCI znajduje się w obszarze, który w przeszłości wyznaczał szczyty hoss.
  • Citadel i inni duzi gracze ustawiają się pod scenariusz wyjścia, nie dalszej euforii.
  • Ignorowanie takich wskaźników to wystawianie swojego kapitału na rzeź.

Rynek pracy USA: niewygodne zwolnienia zamiatane do szuflady

O czym pisaliśmy:

W nawiązaniu do wcześniejszych tygodni pokazane jest, że nowe dane z USA potwierdzają przyspieszające zwolnienia. Oficjalny przekaz o „silnej gospodarce” rozjeżdża się z liczbami z raportów outplacementowych i danych tygodniowych. Niewygodne liczby publikowane są z opóźnieniem i „wygładzane”, trafiając na margines debaty publicznej.

Najważniejsze informacje:

  • Faktyczna fala zwolnień w USA przyspiesza, mimo optymistycznych komunikatów.
  • Dane tygodniowe i branżowe są znacznie gorsze niż oficjalne miesięczne podsumowania.
  • Budowanie portfela tylko na bazie nagłówków to granie przeciwko realnej gospodarce.

„Najważniejszy wywiad o AI” – kontekst edukacyjny

O czym pisaliśmy:

Na koniec tygodnia polecony jest konkretny wywiad na YouTube jako najważniejszy materiał o AI do obejrzenia. Ma on pomóc zrozumieć prawdziwy wpływ AI na rynek pracy i modele biznesowe – poza hype’em i sloganami. Chodzi o wyposażenie inwestora w filtr: mniej „AI zmieni wszystko”, więcej „kto konkretnie na tym zarobi, kto straci, w jakim horyzoncie”.

Najważniejsze informacje:

  • W AI potrzeba nie tylko danych, ale i sensownej edukacji, która nie jest marketingiem.
  • Zrozumienie wpływu AI na zatrudnienie i marże to dziś klucz do inwestowania strategicznego.
  • Filtr: zamiast zachwytu „będzie super” – pytanie „dla kogo konkretnie będzie super?”.

Linki źródłowe

Może Ci się spodobać

Wejdź do świata MPB

Sprawdź

Strategia TYTANÓW

Pobierz

Raport Spółka Miesiąca