Jeśli jesteś w gronie Czytelników MPB od dłuższego czasu, wiesz doskonale, że jestem entuzjastą technologii blockchain. Rozwiązuje ona moim zdaniem kluczowy problem obecnych gospodarek, jakim jest pośrednictwo instytucjonalne.

Wyobraź sobie, że nie potrzebowałbyś banku do dokonywania płatności czy oszczędzania, notariusza do potwierdzania transakcji kupna mieszkań, domów eksperckich do weryfikacji dzieł sztuki…

Wyobraź sobie również, że jako sportowiec mógłbyś bez jakiegokolwiek agenta czy menedżera budować majątek i otrzymywać wynagrodzenie nie tylko od sponsorów, ale również od fanów.

Wyobraź sobie także, że najważniejsze procesy w administracji publicznej są robione trwale, bez możliwości ich edycji czy manipulacji, a wszelkie rozliczenia, decyzje, rozrachunki itp. są dostępne publicznie do wglądu dla każdego, on-line. Co więcej, wybory odbywają się elektronicznie bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji w wyniki, a na poziomie samorządowym mamy realny wpływ na działania, które są podejmowane w naszej najbliższej okolicy.

Brzmi jak science-fiction? Cóż, miło mi w takim razie oznajmić Ci, że technologia stanowiąca fundament powyższych innowacji już istnieje, od 2009 roku ma się świetnie i została przez ostatnie prawie 12 lat przetestowana na wskroś przez użytkowników na całym świecie.

Za 20, 30 czy 50 lat o blockchainowej rewolucji będziemy mówić tak, jak dzisiaj o rewolucji internetowej – jestem tego absolutnie pewien. Jednak dla inwestora najważniejsze, oprócz perspektyw i prognoz, są również konkretne projekty warte uwagi, a także wszystko co wokół danej technologii się dzieje.

Tylko dzięki szerszemu spojrzeniu na całość będziesz w stanie przewidzieć rynkowe trendy i dostrzec to, czego na pierwszy rzut oka nie widać.

Modele Wyceny Bitcoina

Pamiętam, jak swego czasu rozmawiałem ze znajomym o Bitcoinie i technologii blockchain. Wówczas usłyszałem, że według niego Bitcoin to bańka spekulacyjna i że nie jest nic wart, bo nie stoi za nim żaden gwarant, żadna instytucja.

Cóż, skwitować można to bardzo krótko – czas to najlepiej zweryfikował. Obecnie brak posiadania w portfelu Bitcoina jest większym ryzykiem aniżeli nieinwestowanie w niego. Jednak ogólne hasło 'Kup BTC’ za wiele nam nie mówi, dlatego każdy inwestor powinien zadać sobie dwa pytania: Ile pieniędzy powinienem przeznaczyć na inwestycję? oraz Jaką perspektywę wzrostu mam przed sobą?

Na pierwsze pytanie odpowiedziałem w artykule o mojej strategii inwestycyjnej, a w tym artykule postaram się odpowiedzieć na drugie pytanie, a także nakierować Cię na około-bitcoinowe trendy.

Jak jednak rzetelnie wycenić Bitcoina, który nie dość że jest walutą deflacyjną (odwrotnie do walut fiducjarnych), to jeszcze jest z nami tak krótko i tak mało wiemy o jego zachowaniu w długiej perspektywie?

Cóż, trzeba sprawdzić co na temat wyceny przeróżnej maści aktywów już wiemy, przeanalizować dostępne modele, zadać im dane historyczne BTC i sprawdzić, czy dany model lub metoda wyceny sprawdza się w dotychczasowej historii ruchów i wahań kursu BTC.

Stock-to-Flow (S2F) W Praktyce

Brzmi to trochę jak gdybyśmy mieli otwierać centrum badawcze, ale uwierz mi – nie jest tak źle, jak na początku mogłoby się wydawać.

Zacznijmy od wyceny przeróżnej maści aktywów. Wpierw należałoby znaleźć takie, w stosunku do których Bitcoin zachowuje się podobnie.

Główną cechą Bitcoina odróżniającą go od tradycyjnych walut jest ograniczoność. Zostanie wydobyte jedynie 21 MLN sztuk BTC i nikt nie jest w stanie tego zmienić. Co więcej, co około 4 lata następuje zdarzenie zwane halvingiem, w którym jego podaż maleje o połowę, czyli innymi słowy trudność jego wydobycia wzrasta, a inflacja maleje.

Czy znamy jakiekolwiek inne aktywa, które zachowują się podobnie? Oczywiście, że tak – są nimi kruszce.

Najważniejszym, z punktu inwestycyjnego, z nich jest złoto, które nie raz gościło na łamach MPB. W ostatnim artykule o mądrym rotowaniu między akcjami a złotem wspomniałem słowa Pierre’a Lasonde’a, byłego CEO Newport Mining, który otwarcie przyznaje że obecnie poszukiwanie nowych złóż złota przypomina szukanie ostatnich nitek wody na najgorętszej pustyni świata.

Oznacza to ni mniej, ni więcej jak to, że zasoby tego kruszcu kończą się, a nowe pola odkrywcze są nomen omen na wagę złota. Jego podaż będzie drastycznie malała na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu lat, a zainteresowanie ze strony inwestorów zwiększa się tym bardziej, im więcej poszczególne rządy drukują lokalnych papierków, zwiększając saldo długu publicznego.

Skoro złoto jest ograniczonym zasobem, którego podaż maleje a trudność wydobycia rośnie… sprawdźmy jak zachowa się cena Bitcoina, gdybyśmy użyli do jego wyceny modelu sprawdzającego się przy wycenie kruszcu.

Takowym modelem jest Stock-to-Flow, czyli model z jednej strony uwzględniający podaż (stock), a z drugiej napływający na rynek kapitał w postaci nowo wydobytych zasobów (flow). Zderzenie tych dwóch czynników w czasie powinno dać nam konkretne, namacalne rezultaty.

Zakładając pewne ramy, w których będziemy działać, wpierw należałoby sprawdzić czy wartość rynkowa Bitcoina jest skorelowana z jego ograniczonością:

To, co widać gołym okiem na wykresie jest potwierdzone również poprzez obliczenia – pomiędzy stock-to-flow a wartością rynkową Bitcoina występuje 95% korelacja. Można założyć więc, że dotychczasowe zachowanie się tej kryptowaluty zbieżne jest z modelem, który służy nam do wyceny złota.

Przenosząc wycenę Bitcoina bazującą na modelu S2F na wykres, otrzymamy to, co na poniższym obrazku widzimy zaznaczone czarną linią. Co jednak najistotniejsze, rzeczywista cena nałożona na podany model (kolorowe punkty) w dość bezpośredni sposób wskazuje, iż znakomicie odzwierciedla on tendencje cenowe BTC:

Przewidywana cena po halvingu, który miał miejsce 12 Maja to 55 000 USD, a poziom 100 000 USD jest 'w zasięgu’ Bitcoina na przestrzeni kolejnych lat:

Trend Cenowy Bitcoina

Warto tutaj wspomnieć o tym, iż model S2F jest dosyć zaawansowany, jeśli chodzi o swoje założenia oraz metodologię obliczeń (przy czym zaawansowany należy rozumieć przez zaawansowany dla 95% zwykłych zjadaczy chleba).

Znacznie prostszymi modelami są modele wykorzystujące liniowy trend cenowy. Biorąc pod uwagę historyczne zachowanie BTC, linia trendu prezentuje się następująco:

Warto tutaj zauważyć, że dotychczas cena BTC rzadko kiedy mocno odchylała się w dół od wskazanej linii trendu. Obecna sytuacja, w której cena dość mocno zanurkowała poniżej owej linii wynika głównie z faktu wprowadzenia kontraktów terminowych na Bitcoinie oraz podejściu rządów i medialnych machin propagandowych, regularnie dającym ostatnimi czasy znać szerszej publice o tym, że Bitcoin jest bezwartościowy lub korzystają z niego głównie przestępcy.

Niemniej perspektywa wzbicia się na poziomy 87 000 USD – 249 000 USD w latach 2020-2021 jest również według tego modelu jak najbardziej realna. Dlatego obecny 'dołek’ powinniśmy bardziej traktować jako okazję inwestycyjną, a nie powód do tego, by owy prosty model wyrzucić przysłowiowo do kosza.

Tym bardziej, że do tej pory analitykom udało się wyszczególnić 5 głównych cykli (faz), przez które przechodzi Bitcoin pomiędzy kolejnymi halvingami.

Są to: Bull Market, Bear Market, Accumulation, Expansion, Reaccumulation. Pierwszych dwóch chyba nie muszę tłumaczyć. Accumulation jest swego rodzaju 'oczyszczeniem’ po spadkach i 'nabraniem sił’ na dalszy rozwój, który mamy w strefie Expansion. Następująca po niej Reaccumulation to nic innego jak walka pomiędzy emocjami przeciwstawnych grup inwestorów.

Świetnie odzwierciedla to ostatnie kilka tygodni i wahania ceny Bitcoina, który oscyluje pomiędzy ~7 500 USD a ~10 000 USD, jakby czekając na sygnał, aby dalej wystrzelić w górę…

Patrząc wstecz, kluczowy moment dla Bitcoina to okres 6-8 miesięcy po halvingu, w którym Bitcoin jakby zbierał siłę, by następnie poszybować ostro w górę.

Od Sieci Do Wyceny

Ciekawym podejściem, które chciałbym przedstawić Ci na koniec jest pomysł jednej firmy konsultingowej, która do analizy ceny Bitcoina użyła… Prawa Metcalfe’a.

Służy ono do określenia użyteczności sieci i choć w tym zakresie było dość mocno krytykowane (z uwagi na brak rozróżnienia pomiędzy jakością poszczególnych połączeń), to przełożenie analogii i metodologii na rynek Bitcoina daje bardzo interesujące rezultaty.

Otóż biorąc pod uwagę ilość użytkowników sieci do kwadratu i zderzając to z ilością generowanych transakcji uzyskujemy widoczną na poniższym wykresie zieloną linię. Jest ona zestawiona z faktyczną ceną BTC (zaznaczoną na szaro):

Jak widać, w latach 2014-2017 model ten wykazywał korelację rzędu 94% (bardzo wysoką), co jasno wskazywałoby na zasadność brania tego modelu pod uwagę jeśli chodzi o dalsze prognozowanie.

Jednak czynniki, o których pisałem wcześniej – czyli możliwość zawierania kontraktów na BTC czy negatywne informacje płynące przez większość 2019 roku z rządu i mediów spowodowały 'odklejenie się’ rzeczywistej ceny od modelowej.

Według modelu powinniśmy byli zobaczyć cenę 98 000 USD na koniec zeszłego roku. Każdy wie, jak wyglądała sytuacja w Grudniu czy kilka tygodni później, gdy w trakcie koronawirusowej paniki cena zjechała do poziomów ~5 000 USD.

Z uwagi na dość nietypowe podejście, model ten przedstawiam bardziej jako ciekawostkę, aniżeli rzeczywiście przydatne w analizie narzędzie.

S2FX & Power Law Oscillator

Skoro mamy w głowie to, że model S2F jest poniekąd eksperymentem myślowym, który próbuje w jakikolwiek sposób scharakteryzować Bitcoina, a jego wycenianie na podstawie trendu liniowego czy prawa pochodzącego z kompletnie nie związanej z aktywami dziedziny obarczone jest dużym marginesem błędu, to czy będziemy w ogóle w stanie dojść do czegoś bardziej dokładnego?

Cóż, możemy nieco stuningować bazowy model S2F oraz wykorzystać znane z analizy statystycznej prawo stojące za nabierającą ostatnio popularność zasadą Pareto (80-20).

Zacznijmy od małego tuningu modelu S2F. Głównymi zarzutami ze strony osób analizujących jego zastosowanie dla rynku BTC jest fakt, że złoto jako kruszec służy głównie jako środek przechowania wartości, a Bitcoin, który oprócz tego ma także inne właściwości.

Otóż Bitcoin, podobnie jak woda czy dolar przechodził przez różne fazy. Woda z ciała stałego (lodu), poprzez zmianę temperatury (i/lub ciśnienia) może zmienić się w ciecz, by następnie przeistoczyć się w gaz. Dolar, niegdyś będący monetą w 100% złotą przeszedł przez postać papierową wspartą złotem w określonej proporcji do dzisiejszej postaci, czyli papierka, za którym stoi wyłącznie obietnica rządu.

Bitcoin natomiast przeszedł drogę od koncepcji, przez środek płatniczy do aktywa finansowego, jakim jest obecnie. Każdy z tych etapów charakteryzował się innymi jego właściwościami, inną opinią wśród użytkowników czy w szerszym gronie odbiorców bądź komentatorów.

To sprawia, że w każdej z tych faz de facto zachowywał się nieco inaczej. Analiza historycznych danych to potwierdza, gdyż współczynnik S2F dla poszczególnych etapów rozwoju Bitcoina (zarówno pod kątem algorytmu jak i narracji) różni się od siebie dość znacząco.

Na etapie koncepcji było to zaledwie S2F = 1,3 – wówczas porównywanie go do kruszców kompletnie nie miało sensu. Gdy Bitcoin zagościł w towarzystwie aktywów finansowych, jego S2F znajdował się na poziomie 25,1.

Warto tutaj nadmienić, iż przy obecnej produkcji srebro posiada S2F = 33.3 (900,000 stock / 27,000 flow wyrażony w tonach), a złoto S2F = 58.3 (190,000 stock / 3,260 flow wyrażony w tonach).

Takie zróżnicowanie względem poszczególnych etapów daje wyróżnić 4 główne klastry, w których jego cena oscyluje wokół konkretnych wartości, a przy przejściu pomiędzy nimi zachowuje się dosyć gwałtownie.

Dotychczasowe zachowanie Bitcoina (przechodzenie przez poszczególne fazy) przedstawia poniższy wykres:

Klastry widoczne jako żółte, pomarańczowe i czerwone kropki to kolejne fazy Bitcoina, a zaznaczone na szaro lub złoto to dodane do wykresu dwa równoważne aktywa: srebro i złoto. Tworzą one niemal idealną linię prostą, co pozwala sądzić, że Bitcoin – mimo trudnych początków – jednak zmierza w kierunku stania się cyfrowym odpowiednikiem kruszców.

Biorąc to pod uwagę, możemy już nieco dokładniej pobawić się w predykcję jego ceny. W latach 2020-2024 S2F dla Bitcoina wynosić będzie 56, co przepuszczając przez analizę regresji (dopasowanie do kilku zmiennych funkcji) daje nam współczynnik 12,7598, który posłużyć może nam do dalszych obliczeń:

Mając wszystkie powyższe dane z modelu regresji, możemy policzyć szacowaną wartość rynkową Bitcoina w oparciu o wskazany model: exp(12.7598) * 56 ^ 4.1167 = $5.5 BLN USD.

Przy założeniu podaży rzędu 19 MLN sztuk w latach 2020-2024, daje to cenę Bitcoina na poziomie 288 000 USD najpóźniej do 2024 roku!

Jeszcze ciekawiej natomiast wygląda sytuacja z innym znanym ze statystyki prawem, czyli Power Law. Mówi ono o proporcjonalnej zależności pomiędzy dwoma czynnikami – jak choćby długością boku kwadratu i jego polem. Gdy długość zwiększa się dwukrotnie, jego pole wzrasta 4-krotnie itd.

Podobnie ma się to z pieniędzmi, popularnością, pozycjonowaniem i innymi obszarami, w których garstka czynników (osób czy słów kluczowych) zdecydowanie dominuje, a reszta tworzy tzw. long tail.

Patrząc na standardowy wykres, w którym analizuje się Bitcoina, można łatwo dojść do wniosku że zachowuje się on bardzo nieprzewidywalnie i chaotycznie. Jego wzloty i upadki są bardzo gwałtowne i nieregularne:

Bierze się to z faktu, iż wszelka analiza danych Bitcoina (czy jakichkolwiek innych aktywów) korzysta ze standardowej skali. Na powyższym obrazku widać cenę minimalną, maksymalną oraz ich rozłożenie w równych odstępach czasu.

Jednak użycie skali logarytmicznej jest o tyle właściwsze, że traktuje ona tak samo wzrost z 0.1 na 1, jak z 1 na 10 czy z 10 na 100. I o ile dla naszego portfela zasadniczą różnicą jest, czy kupujemy Bitcoina za 10 USD czy 10 000 USD, tak w analizie zachowań ceny powinniśmy równo traktować poszczególne 'etapy’. Stosując skalę logarytmiczną dla osi ceny (y), uzyskujemy następujący wykres:

Już wygląda on znacznie lepiej, niż pierwszy. Natomiast trzeba sobie również zdawać sprawę, że tak jak wzrost ceny z 1 USD na 10 USD był ogromnym skokiem dla Bitcoina za czasów jego udowadniania słuszności koncepcji elektronicznego środka wymiany, tak obecnie przeskok z 10 000 USD na 100 000 USD (reprezentujący również 10x wzrost) wymaga angażu znacznie większego kapitału, przez co może zająć znacznie więcej czasu.

Przez to do osi czasu (x) również powinniśmy zastosować skalę logarytmiczną:

Porównaj sobie powyższy wykres z pierwszym, w którym osie reprezentowały wartości maksymalne w równej odległości od siebie. Widać obecnie gołym okiem, że cena Bitcoina wcale nie kształtuje się chaotycznie – wręcz przeciwnie, zachowuje się niemal jak w trendzie liniowym!

Jeśli do powyższego wykresu dodamy linie wsparcia dołków oraz szczytów, okaże się, że zarówno minimalna jak i maksymalna cena Bitcoina w lokalnych okresach idealnie wpasowuje się w wyznaczone przez linie wsparcia wartości!

Pozwala to stworzyć tzw. corridor of growth, czyli korytarz, w którym porusza się cena Bitcoina, a który może posłużyć nam do naprawdę zaawansowanej analizy cenowej:

Okazuje się, że w polu zaznaczonym na zielono cena Bitcoina zachowuje się bardzo przewidywalnie. Natomiast występujące Bull Markets zaznaczone na czerwono powodują nie tylko lokalne wzrosty ceny, ale również znacznie większą jej zmienność.

Co ciekawe, Bitcoin 'spędza’ w obydwu tych strefach tyle samo czasu!

Natomiast sama analiza ceny daje nam kilka wskazówek:

Wnioski Na Nadchodzącą Dekadę

Pomimo bycia entuzjastą technologii blockchain, zdaję sobie sprawę z tego, że o ile wskazane modele pozwalają patrzeć bardzo optymistycznie w przyszłość, tak Bitcoin może napotkać po drodze wiele przeszkód.

Zakaz jego obrotu wydany przez rządy, wprowadzenie cyfrowych walut rządowych czy powstanie kryptowalut tzw. drugiej fali to tylko niektóre z zagrożeń, jakie czyhają na wszystkie osoby inwestujące w Bitcoina.

O cyfrowym dolarze (lub inaczej FEDCoinie) mówi się od dawna w świecie polityki USA. Podobnie niegdyś Yahoo! było wyszukiwarką totalnie dominującą rynek – wystarczył jednak prosty studencki projekt o roboczej nazwie Google, by zdetronizować króla.

Wiemy, jak w najbliższych latach zachowa się Bitcoin, gdyż jest zaprogramowany. Nie wiemy natomiast jak będzie kształtowało się jego otoczenie, adopcja i narracja.

Biorąc pod uwagę potencjał wzrostu do 1 000 000 USD na przestrzeni najbliższych kilkunastu lat oraz fakt, że możemy zainwestować na tym rynku kwotami rzędu choćby 100 PLN skłania wprost do tego, o czym pisałem w artykule dotyczącym mojej strategii inwestycyjnej – że angażowanie kapitału w asymetryczne aktywa nie powinno przekroczyć 3%-5% naszych środków.

W najgorszym przypadku stracimy drobne, a w najlepszym owe drobne będą stanowić 30%-50% naszego majątku. Minimalne ryzyko i brak pozbawienia się ewentualnych wzrostów okraszonych hasłem To The MOON! to esencja tego, czym jest odpowiednio zbudowany Plan B.

Jeśli jesteś dopiero nowicjuszem na tym rynku, skorzystaj z wiedzy zawartej w moim obszernym poradniku kryptowalut. Znajdziesz w nim wszystkie najważniejsze informacje praktyczne i techniczne, jak i wgląd w mój prywatny portfel inwestycyjny.

Pamiętaj jednak, że wszelkie publikowane tutaj treści nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej i są wyłącznie moją prywatną opinią.

Odsyłam Cię na koniec do lektury wpisów, które posłużyły mi za podstawę do napisania tego artykułu:
1. Artykuł na medium.com o modelu S2F
2. Artykuł na medium.com o modelu S2FX
3. Prezentacja na YouTube dotycząca wyceny Bitcoina
4. Bitcoin’s Power Law Corridor of Growth

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *